"Mechaniczna pomarańcza" - pułapka przemocy

Mechaniczna pomarańcza
Mechaniczna pomarańczaMedia
7 października 2014

Po 40 latach od swojego powstania „Mechaniczna pomarańcza” działa bez zarzutu

Skandalizująca adaptacja powieści Anthony’ego Burgessa straciła posmak zakazanego owocu, ale pozostała aktualna jako traktat o ambiwalencji przemocy. Sceny brutalnych morderstw dokonywanych przez Alexa DeLarge’a i jego kompanów rozmyślnie zostały ukazane jako hipnotyzujące i złowieszczo piękne. Reżyser postanowił złapać widza w pułapkę po to, by w zamiłowaniu do przerysowanego okrucieństwa dostrzec jeden z żywiołów popkultury. Pod tym względem film Kubricka można traktować jako zapowiedź kontrowersji, które lata później wzbudzała choćby twórczość Quentina Tarantino.

Pozostało 74% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.