Prezydent próbuje dokonywać roszad, ale w ramach tego samego zespołu, czyli de facto nic nie zmienia - powiedział w czwartek szef klubu Lewicy Wojciech Olejniczak, odnosząc się do zmian kadrowych w Kancelarii Prezydenta i BBN.

"Można przesunąć obrońcę do ataku, pomocnika do obrony, ale na boisku będą ci sami piłkarze. W przypadku ekipy pana prezydenta od kilku lat obserwujemy dokładnie to samo. Jedni są sadzani na chwilę na ławkę rezerwowych, po czym wracają" - mówił Olejniczak na konferencji prasowej w Krakowie.

"Pan prezydent przez całą dotychczasową kadencję nie spowodował, żeby do tej ekipy prezydenckiej dołączył ktoś z zewnątrz, ktoś spoza grona polityków PiS" - ocenił szef klubu Lewicy.

Pytany, czy jego zadaniem możliwa będzie lepsza współpraca między BBN a rządem Olejniczak wyraził nadzieję, że "współpraca między ministerstwem ON i BBN będzie przebiegała dobrze". Dodał, że nie wyobraża sobie, by w tych obszarach dochodziło do konfliktów, bo to są dwie instytucje niezwykle ważne dla naszego bezpieczeństwa.

"Ta współpraca jest bardzo ważna i potrzebna ze względu również na misje międzynarodowe z udziałem polskich żołnierzy, którym należy zapewnić odpowiednie warunki wykonywania obowiązków" - podkreślił Olejniczak.

Według niego dotychczas ta współpraca "różnie się układała". "Czy nominacja pana ministra Szczygły to zmieni? Trudno powiedzieć. Są pewne obawy" - powiedział Olejniczak. W czwartek L. Kaczyński powołał Al. Szczygłę na stanowisko szefa BBN, a dotychczasowego szefa BBN Wł. Stasiaka na wiceszefem Kancelarii Prezydenta.