Zdaniem ministra nauki i szkolnictwa wyższego zwolennicy i przeciwnicy ministra Szyszki powinni „skrzyżować argumenty”. „Nie wiem czy pan minister się na to zdecyduje, ale wydaje mi się, że warto rozmawiać ze środowiskiem akademickim” – powiedział dziennikarzom we wtorek w Krakowie Jarosław Gowin.

Jak dodał, przykładem na to, że rozmowa ze środowiskiem akademickim to dobre rozwiązanie, są prace nad projektem nowej ustawy o szkolnictwie wyższym i o nauce. „Ta ustawa powstaje w szerokim dialogu ze środowiskiem akademickim. Wiem, jak duża była nieufności po stronie środowiska akademickiego na początku, ale udało się tę barierę przełamać. Mam nadzieję, że w podobny sposób dojdziemy do porozumienia ws. Puszczy Białowieskiej” – zaznaczył wicepremier.

Gowin zapowiedział, że będzie rozmawiał z ministrem środowiska o propozycji zorganizowania naukowej dyskusji ws. Puszczy Białowieskiej. To reakcja wicepremiera na wystosowany do niego przez naukowców z PAN apel o dialog. Przedstawiciele PAN w liście do Gowina wyrazili głębokie zaniepokojenie brakiem merytorycznego, naukowego dyskursu na temat skutecznej ochrony Puszczy Białowieskiej.

Reklama

Sprawa Puszczy Białowieskiej jest jednym z tematów, którymi w środę rano będzie się zajmował Komitet Światowego Dziedzictwa UNESCO, podczas 41. sesji w Krakowie. Obradujący poświęcą czas Puszczy Białowieskiej podczas przeglądu stanu zachowania obiektów z Listy Światowego Dziedzictwa UNESCO.

W planie sesji nie ma dyskusji na temat puszczy. Na obradach w Krakowie Komitet ma zdecydować o przełożeniu dyskusji o Białowieży na sesję za rok. Komitet ma też podjąć decyzję o ponownym wysłaniu do puszczy ekspertów i wezwać do zaprzestania wycinki.

Reklama

Temat Puszczy Białowieskiej ściągnął we wtorek przed Centrum Kongresowym ICE Kraków, gdzie trwają obrady UNESCO, dwie demonstracje: obrońców Puszczy Białowieskiej oraz leśników i zwolenników ministra Jana Szyszki.

Resort środowiska poinformował we wtorek, że minister Jan Szyszko na 8 lipca zaprosił do Puszczy Białowieskiej członków Światowego Komitetu Dziedzictwa UNESCO. Jak poinformowano, „będzie to doskonała okazja do zaprezentowania Puszczy jako dziedzictwa kulturowego i przyrodniczego" i do tego, aby uczestnicy 41. sesji UNESCO na własne oczy „mogli przekonać się o istnieniu potrzeby prowadzenia czynnej ochrony przed gradacją kornika drukarza, który zagraża puszczańskim siedliskom".

Puszcza Białowieska znajduje się na liście dziedzictwa przyrodniczego UNESCO. Minister środowiska zapowiedział niedawno, że Polska złoży wniosek do UNESCO, by puszczę wpisać na listę dziedzictwa kulturowo-przyrodniczego. Jego zdaniem, kiedy puszczę wpisywano na listę światowego dziedzictwa, popełniono błąd, ograniczając się jedynie do kwestii przyrodniczej.

Komitet Światowego Dziedzictwa w 2014 r. przyjął zgłoszony przez Polskę i Białoruś wspólny wniosek o wpisanie obszaru Puszczy Białowieskiej, leżącej po obu stronach granicy, na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Według ministerstwa odbyło się to bez konsultacji ze społecznością lokalną. Starania trwały od 2008 r., natomiast wniosek złożono w 2012 r.

Spór wokół Puszczy Białowieskiej przybrał na sile, kiedy pod koniec marca 2016 r. minister środowiska zatwierdził aneks do Planu Urządzenia Lasu (PUL) dla Nadleśnictwa Białowieża. Przewiduje on większe cięcia, tłumaczone przez leśników koniecznością walki z masowym występowaniem kornika atakującego świerki.

W połowie kwietnia Komisja Europejska poinformowała, że w związku z decyzją o zwiększonej wycince w Puszczy Białowieskiej, przeszła do drugiego etapu - prowadzonej od czerwca ubiegłego roku - procedury przeciwko Polsce. KE wezwała Polskę do wstrzymania zaplanowanych cięć w Puszczy Białowieskiej. Resort środowiska podkreśla, że działa zgodnie z prawem - polskim i europejskim - które zobowiązuje nasz kraj do ochrony gatunków i siedlisk cennych dla UE.

Od kilku tygodni działacze Greenpeace i Fundacji Dzika Polska protestują przeciwko wycince drzew w Puszczy Białowieskiej. (PAP)