Stenogramy z rozmów, które zamierza ujawnić w poniedziałek gazeta "wSieci", są "bardzo ważne dlatego, że burzą dotychczasową linię obrony zarówno Donalda Tuska, jak i Michała Tuska" - powiedział wicemarszałek Senatu Adam Bielan (PiS).
Reklama

Portal wPolityce.pl opublikował w niedzielę kilka fragmentów stenogramów z nagranych rozmów Marcina P., które w poniedziałkowym wydaniu ujawni "wSieci".

Według portalu, taśmy m.in. sporo mówią o tym, jak Marcin P. i kierujący jego spółkami odnosili się do Michała Tuska. Z taśm - zdaniem wPolityce.pl - wynika m.in., że P. i jego otoczenie wiedzieli, że ABW nie tylko wybiera się do jego firmy, ale również, że podsłuchuje jego telefon. Dowodem mają być m.in. słowa: "Potwierdza się, do cholery, nie wiem, czy powinniśmy rozmawiać przez telefon, szczerze mówiąc, bo się potwierdza, że nie jesteśmy sami". Taśmy wykazują również jasno – jak oceniono w publikacji - "wątek wykorzystania Michała Tuska do odwrócenia uwagi od spółek Marcina P.".

Adam Bielan - pytany w piątek wieczorem w programie TVP Info o te stenogramy - powiedział, że "z tych wypowiedzi widać wyraźnie, że Michał Tusk pełnił rolę takiej +przyzwoitki+, kogoś, kto miał pomagać roztaczać parasol ochronny nad tą aferą". Jego zdaniem to może tłumaczyć, „dlaczego tak biernie zachowywały się ważne instytucje państwowe, służby specjalne, wymiar sprawiedliwości, Urząd Lotnictwa Cywilnego - dlaczego te instytucje nie reagowały przez tyle miesięcy i pozwoliły okraść blisko 20 tys. Polaków na prawie miliard złotych".

Zdaniem wicemarszałka Senatu bardzo ważne w tym kontekście będzie przesłuchanie szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska. "Te materiały wyraźnie pokazują, jak bardzo ważne to będzie przesłuchanie, jak bardzo ważna będzie wizyta pana przewodniczącego Donalda Tuska na posiedzeniu komisji" - ocenił Bielan.

Bielan podkreślił, że starano się doprowadzić do upadku linii narodowego przewoźnika, a "to wszystko dzieje się w pewnej kooperacji z synem polskiego premiera". Według wicemarszałka były to świadome działania obliczone "na doprowadzenie do bankructwa LOT, na przejęcie tego rynku". "Ten sam LOT zanotował w ubiegłym roku ponad trzysta milionów złotych zysku" - zwrócił uwagę Bielan.

Pytany, czy mówienie o znaczącej roli Michała Tuska w aferze związanej z OLT nie jest przedwczesne, Bielan odpowiedział, że "on sam garnął się do pracy dla Marcina P., dla tego aferzysty". Wicemarszałek przypomniał, że w niedługim czasie od rozpoczęcia pracy dla tej spółki Michał Tusk "wiedział od swojego ojca, od polskiego premiera, że jest to +lipa+, czyli że jest to biznes bardzo podejrzany, a mimo to dalej w tym biznesie funkcjonował".

Wicemarszałek Senatu uważa, że jeżeli polskie służby wiedziały, "kto stoi za Marcinem P. i jakiego rodzaju biznes on prowadzi, że to jest jedno wielkie oszustwo", to powinny poinformować o tym premiera Donalda Tuska i jego syna, "żeby nie szedł do tej instytucji dlatego, że może być wykorzystany do tego, żeby uciekać od odpowiedzialności prawnej".

"Donald Tusk przez ponad siedem lat rządził niepodzielnie w Polsce, miał największą władzę ze wszystkich polityków, i to pod jego rządami doszło do tej gigantycznej afery. To on ponosi z całą pewnością odpowiedzialność polityczną za tę aferę i pytanie, czy również odpowiedzialność prawną" - uważa Bielan.

Spółka Amber Gold powstała na początku 2009 roku i miała inwestować w złoto i inne kruszce. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji. 13 sierpnia 2012 roku ogłosiła likwidację; tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich. Według ustaleń, w latach 2009-2012 w ramach tzw. piramidy finansowej firma oszukała w sumie niemal 19 tys. swoich klientów, doprowadzając do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł.

O sytuacji spółki Amber Gold zrobiło się głośno w lipcu 2012 r., kiedy linie OLT Express zaczęły mieć kłopoty finansowe - zawieszono wówczas wszystkie rejsy regularne przewoźnika, a następnie spółka poinformowała, że wycofuje się z inwestycji w linie lotnicze.

Sprawę bada m.in. sejmowa komisja śledcza ds. Amber Gold. W mijającym tygodniu komisja przesłuchała Michała Tuska.