W kontekście zwycięstwa partii LREM prezydenta Emmanuela Macrona w pierwszej turze wyborów parlamentarnych we Francji, minister ds. europejskich Konrad Szymański wyraził w poniedziałek w Berlinie zaniepokojenie wzrostem protekcjonizmu w UE - podał Reuters.
Reklama

Macron wzywa do ochrony unijnego rynku przed konkurencją z zewnątrz, między innymi na zasadzie udzielania pierwszeństwa towarom produkowanym w UE ("Buy European Act"), a także dzięki przepisom zapobiegającym przejęciom strategicznych przedsiębiorstw przez inwestorów spoza Europy.

W rozmowie z dziennikarzami Szymański wyraził pogląd, że inne europejskie rządy mogą w ślad za Macronem zajmować bardziej protekcjonistyczne stanowisko.

"Przyszły rozwój jednolitego rynku UE jest dla nas powodem do największego zaniepokojenia" - powiedział Szymański, odnosząc się do programu Macrona.

Minister podkreślił także, że zakończenie budowy wewnętrznego rynku usług oraz w zakresie gospodarki cyfrowej jest trwającym procesem, który powinien być szybko sfinalizowany.

"Nie chcemy płacić za zwycięstwo Macrona" - powiedział Szymański, odnosząc się do debaty w krajach UE o tym, czy rządy powinny przeciwstawić się fali populizmu poprzez jakieś ustępstwa w zakresie dostępu do rynków.

Wiceszef MSZ poinformował PAP, że głównymi tematami prowadzonych przez niego w Berlinie rozmów m.in. w ministerstwie ds. gospodarczych i energii są polityka energetyczna i klimatyczna. Dodał, że jego wizyta stanowi realizację uzgodnień pomiędzy premier Beatą Szydło a kanclerz Niemiec Angelą Merkel, "by rozmawiać o sprawach trudnych bilateralnie".