To, jak prezydent odnosi się do środowej uchwały SN, potwierdza, że jedynym celem proponowania zmiany konstytucji jest chęć legalizowania przez niego swoich bezprawnych działań i doprowadzenie do tego, że politycy PiS będą stać ponad prawem - oceniła w czwartek Nowoczesna.

W środę siedmioro sędziów SN wydało uchwałę w odpowiedzi na pytanie prawne związane z ułaskawieniem przez prezydenta Andrzeja Dudę obecnego ministra koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego i innych b. szefów CBA m.in. obecnego zastępcy Kamińskiego - Macieja Wąsika, skazanych wcześniej nieprawomocnie za działania CBA w "aferze gruntowej" z 2007 r. W świetle uchwały Sądu Najwyższego, aktu łaski prezydenta ws. b. szefów CBA nie ma – powiedział rzecznik SN sędzia Michał Laskowski.

Wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha oświadczył natomiast, że SN nie może ingerować w sferę prerogatyw prezydenta, akt łaski wobec Kamińskiego jest skuteczny i został podjęty zgodnie z przepisami konstytucji. Z kolei rzecznik prezydenta Andrzeja Dudy Krzysztof Łapiński powiedział, że sprawa, którą Sąd Najwyższy rozpatrywał, pokazuje jak "pilna i konieczna jest zmiana konstytucji".

Reklama

"Prezydent, z jakiejkolwiek partii by był, w odniesieniu do orzeczeń niezawisłego i niezależnego sądu może zrobić tylko dwie rzeczy: wysłuchać i wykonać. Mamy dziś do czynienia z sytuacją, w której Andrzej Duda przekroczył granice obowiązującego prawa. Stwierdzili to sędziowie, a w odpowiedzi pan prezydent proponuje zmieniać prawo i usuwać sędziów" - powiedziała na czwartkowym briefingu przed Pałacem Prezydenckim posłanka Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz.

Co więcej - dodała - pada postulat zmiany konstytucji. "Sąd Najwyższy jasno powiedział, że prezydent złamał przepisy konstytucji ułaskawiając pana Mariusza Kamińskiego zanim zapadł prawomocny wyrok, a pan prezydent mówi o zmianie konstytucji" - stwierdziła.

Według niej, "to potwierdza, że jedynym celem proponowania zmiany konstytucji jest chęć legalizowania swoich bezprawnych działań przez prezydenta". "Przekaz, który płynie z ust polityków od wczoraj, w prostych słowach można streścić tak: politycy PiS są kastą, która stoi ponad prawem, politycy PiS są ta grupą ludzi, których nie interesują wyroki sądów" - powiedziała posłanka Nowoczesnej.

"Co będzie dalej, jeśli politycy mówią, że nie interesują ich wyroki Sądu Najwyższego, to każdy, kto wejdzie w konflikt z politykiem PiS - czy będzie prowadził mały sklepik w małej miejscowości, czy zostanie potrącony na pasach przez polityka PiS, może zacząć się bać; każdy, czyj samochód zostanie staranowany przez pancerny samochód polityka PiS może zacząć się bać. To jest taka sytuacja, w której każdy z nas może się obawiać o swoje prawa i ich przestrzeganie" - mówiła Gasiuk-Pihowicz.

Jej zdaniem "politycy PiS od wczoraj jasno deklarują: nas nie interesują wyroki sądu". "Od kilkudziesięciu godzin wiemy także, że jeśli ktoś zna Andrzeja Dudę i należy do partii PiS, to właściwie może nie przestrzegać prawa, to jest prosta droga do anarchii" - stwierdziła. "Po latach urzędowania Andrzeja Dudy wiemy jedno: nie ma takiego prawa, którego pan prezydent Andrzej Duda by nie złamał" - dodała Gasiuk-Pihowicz.

Prezydent Andrzej Duda poinformował, że zwróci się do Senatu, aby 11 listopada 2018 r. odbyło się referendum mające na celu nakreślenie fundamentu przyszłej konstytucji. Zdaniem prezydenta, Polska potrzebuje nowej ustawy zasadniczej.