Portugalscy komentatorzy spodziewają się, że szefowa Frontu Narodowego Marine Le Pen zradykalizuje swoje hasła, wyciągając wnioski ze źle przeprowadzonej kampanii przed drugą turą wyborów prezydenckich we Francji.
Reklama

Twierdzą, że francuska skrajna prawica może odrobić straty przed czerwcowymi wyborami parlamentarnym i że może się stać się główną siłą opozycji.

Zdaniem ekspertów telewizji SIC Noticias dobry wynik, jaki zanotował w niedzielę Emmanuel Macron, wynikał częściowo z błędów popełnionych przez jego rywalkę. Komentatorzy stacji wskazali, że na kilka dni przed drugą turą wyborów Marine Le Pen obrała złą strategię.

"Wszystko wskazuje na to, że rywalka Macrona straciła część elektoratu w ostatnich dniach przed ostatecznym głosowaniem. Stonowanie przez nią opinii w celu zdobycia bardziej lewicowego elektoratu zostało negatywnie odebrane przez wielu jej konserwatywnych sympatyków” - odnotowali komentatorzy SIC Noticias.

W ocenie ekspertów portugalskiej telewizji próba poszukiwania umiarkowanego elektoratu przez Le Pen nie zdała egzaminu. Uważają oni, że w najbliższych dniach rywalka Macrona powróci do swoich populistycznych haseł i może jeszcze nadrobić popularność przed czerwcowymi wyborami parlamentarnymi we Francji.

"Skrajna francuska prawica nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Przed czerwcowymi wyborami Le Pen i jej ugrupowanie powinno zradykalizować swoje wypowiedzi. Szefowa Frontu Narodowego prawdopodobnie wyciągnie wnioski ze swojej niekonsekwencji i zbyt dużego odchylenia na lewo na finiszu kampanii” - przewidują portugalscy komentatorzy.

Dziennik "Jornal de Noticias" twierdzi, że wynik niedzielnych wyborów prezydenckich we Francji może być złudny, a społeczeństwo zostać uśpione mylnym przekonaniem, że skrajna prawica poległa wraz ze zwycięstwem Macrona.

"Co trzeci spośród ważnych głosów oddanych w niedzielę poszedł na Marine Le Pen. Rywalka Macrona pomimo porażki osiągnęła najlepszy w historii francuskiej skrajnej prawicy wynik wyborczy. Możemy więc powiedzieć, że Le Pen została pobita, ale nie ostatecznie pokonana” - ocenił "Jornal de Noticias".

Gazeta wskazała, że jedną z najważniejszych wiadomości niedzielnego wieczoru wyborczego była zapowiedź utworzenia przez Marine Le Pen nowego ruchu politycznego, skupionego wokół jej osoby.

Internetowy dziennik “Observador” przypomina, że 34 proc. poparcia uzyskanego przez Marine Le Pen jest wynikiem dwukrotnie lepszym od tego, który uzyskał w 2002 r. jej ojciec, Jean-Marie Le Pen. Komentatorzy wskazują, że rywalka Macrona - dzięki pośredniej “pomocy” nowego prezydenta - może stać się główną postacią francuskiej opozycji.

“Jeśli tradycyjne partie francuskiej sceny politycznej zyskają w wyborach parlamentarnych większość, będą próbowały ograniczyć rolę Macrona do funkcji +mistrza ceremonii+. Jeśli jednak podczas kampanii ten ostatni będzie z nimi walczył, ostateczną twarzą francuskiej opozycji może stać się Marine Le Pen” - podsumował “Observador”.