- Teraz zakup śmigłowców w ramach „pilnej potrzeby operacyjnej” najpewniej zostanie przeprowadzony bez żadnego offsetu - mówi Czesław Mroczek, były wiceminister obrony (PO) odpowiedzialny m.in. za program śmigłowcowy.
Reklama
Boi się pan?
Czego?
We wtorek Centralne Biuro Antykorupcyjne zapukało do zakładów w Świdniku i Mielcu oraz do Ministerstwa Rozwoju i poprosiło o dokumenty związane z przetargiem na śmigłowce. Gdy wy kończyliście rządy, jedynym konkurentem, z którym wciąż rozmawiano, był francuski Airbus ze śmigłowcem Caracal.
Nasze działania w ramach tego przetargu były jasne, czytelne i odbywały się zgodnie z procedurą. Nic się tak nie broni jak transparentność proceduralna. Niech się boją ci, którzy zlecali bez przetargów, po spotkaniach z lobbystami.
Politycy PiS twierdzą, że faworyzowaliście Francuzów, i to budzi kontrowersje.
W szczególności kontrowersje budzi fakt, że program śmigłowcowy dla Wojska Polskiego upadł. Dlatego PO złożyła wniosek o powołanie komisji śledczej, by wyjaśnić tę sprawę, nasz wniosek powinien być wkrótce rozpatrzony. Mamy nadzieję, że pozytywnie. Jeśli ktoś oczekuje wyjaśnienia kontrowersji, to powinien poprzeć chęć powołania sejmowej komisji śledczej.
W ramach przetargu te same warunki dotyczyły wszystkich trzech dostawców, czyli Airbusa, PZL Świdnik oraz PZL Mielec. Natomiast PiS faktycznie preferuje dwie firmy. Jest mnóstwo wypowiedzi, w których rządzący politycy mówili, kto ma wygrać przetarg. Jako wiceminister obrony występowałem przed Sejmem kilkanaście razy i wyjaśniałem. Byłem wręcz przymuszany do tego, żeby unieważnić przetarg, bo mają wygrać Świdnik bądź Mielec. Największą kontrowersją jest kwestia offsetu. To dobrze, że staje się to przedmiotem zainteresowania CBA i prokuratury. Ten offset miał bardzo dużą wartość, podobną do wartości kontraktu. Pytanie, czemu był niesatysfakcjonujący dla obecnego rządu, a teraz chce on kupić śmigłowce bez offsetu albo z groteskowo małym offsetem. Pytanie jest następujące: dlaczego ten rząd zrezygnował z wielkich inwestycji dla Polski? Te pomysły, o których teraz słyszymy, zakup śmigłowców w ramach „pilnej potrzeby operacyjnej”, najpewniej zostaną przeprowadzone bez żadnego offsetu.
Offset to zakup technologii za pieniądze. To nie jest tak, że ktoś nam coś dawał za darmo, a my tego nie wzięliśmy.
Ale niósł ze sobą nowoczesne technologie i tysiące miejsc pracy dla polskiego przemysłu, a ponadto tworzył polskie centrum serwisowe dla pozyskiwanych śmigłowców. Offset towarzyszący caracalom przynosił rozwiązania dla dużej części polskiego przemysłu lotniczego. Niestety, nie będzie budowania własnego potencjału w tej dziedzinie. Jako Platforma zawnioskujemy o posiedzenia sejmowej komisji obrony, gdzie poprosimy Ministerstwo Rozwoju o pokazanie, jak dokładnie przebiegały negocjacje offsetowe. Proszę pamiętać, że wszystkie trzy oferty offsetowe zostały zaakceptowane. W ramach negocjacji offsetowych precyzuje się sposób, w jaki zostanie on zrealizowany, a nie jego wielkość. A Francuzi swoją ofertę nawet zwiększyli.