MSZ koryguje swój kurs: UE międzyrządowa i wzrost znaczenia Polski w ONZ

Waszczykowski
WaszczykowskiShutterStock
4 stycznia 2017

Przereklamowany sojusz z Brytyjczykami, nie tak złe, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka, stosunki z Niemcami, sukces szczytu NATO, wyczekiwanie na Donalda Trumpa, chłód w relacjach ze słabnącymi instytucjami unijnymi – taki jest dotychczasowy bilans ministra Witolda Waszczykowskiego. Wczoraj szef dyplomacji przedstawił rządowi priorytety na 2017 r. Będą one podstawą drugiego sejmowego exposé ministra.

2774099-pawel-kowal-adiunkt-w-instytucie.jpg
Paweł Kowal adiunkt w Instytucie Studiów Politycznych PAN, poseł na Sejm V I VI kadencji, deputowany do Parlamentu Europejskiego VII kadencji
2774103-pawel-zalewski-posel-na-sejm.jpg
Paweł Zalewski poseł na Sejm I, V i VI kadencji, deputowany Parlamentu Europejskiego VII kadencji. Były przewodniczący sejmowej komisji spraw zagranicznych

W informacji dla rządu szef MSZ zadeklarował, że jego resort będzie walczył o niestałe miejsce dla Polski w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, reformę systemu instytucjonalnego UE po brexicie, odświeżenie Partnerstwa Wschodniego i rozwinięcie sieci placówek za granicą (powołanie ambasady w Tanzanii, na Filipinach i w Panamie oraz konsulatów w Houston i Belfaście). Takie informacje podało wczoraj Polskie Radio.

W pierwszym exposé minister stawiał na sojusz z Wielką Brytanią i zapowiedział „remanent” w relacjach z Berlinem. Nie eksponował roli unijnych instytucji. Z informacji PR wynika, że ten rok pod tym względem będzie inny. Prawo i Sprawiedliwość za jedną z przyczyn brexitu (uderzył w koncepcję sojuszu z Londynem i tym samym w interesy Polski) uznaje niewydolność instytucji UE, które nie poradziły sobie z kryzysem migracyjnym i terroryzmem. Można się spodziewać, że po doświadczeniach z zastosowaną wobec Polski procedurą ochrony państwa prawa rząd będzie zainteresowany osłabieniem Komisji Europejskiej na rzecz wzmocnienia Rady Europejskiej. PiS jest zwolennikiem mniejszej roli instytucji biurokratycznych i większej roli Europy międzyrządowej. W obecnym klimacie politycznym Warszawa nie będzie pod tym względem osamotniona, a jej plany nie muszą okazać się fantasmagorią. Rząd jest również przekonany, że procedura ochrony państwa prawa to próba rozszerzenia poprzez fakty dokonane uprawnień Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego i jest nielegalna. Jak pisaliśmy w DGP, legalność tej procedury kwestionowały też służby prawne Rady UE. Przekonywały, że jest ona niezgodna z traktatową zasadą przyznania przewidującą, że instytucje UE mają tyle uprawnień, ile wynika wprost z traktatów.

Pozostało 97% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png