Wsi już nie czuć: Polacy przestali ukrywać swoje pochodzenie

wieś
wieśShutterStock
26 grudnia 2016

O tym, że pochodzenie ze wsi przestaje być obciążeniem. Co prawda nieliczni się nim chwalą, ale już domem poza miastem – prawie wszyscy, którzy go mają


W 1991 r. wielkim przebojem był utwór „Jestem z miasta” Elektrycznych Gitar. Ta lekka piosenka, odzwierciedlająca blaski i cienie życia w wielkiej aglomeracji, stała się hitem dyskotek – dzięki chwytliwemu refrenowi. Kuba Sienkiewicz śpiewał (chyba śpiewał) w nim o tym, jak bardzo człowiek może wtopić się w miejską tkankę, lecz w praktyce pół Polski wyło na prywatkach, że wieśniaka poznasz po tym, jak wygląda, mówi i pachnie. Ale w ciągu ćwierćwiecza sporo się zmieniło.

Przede wszystkim zmieniło się oblicze samej wsi oraz jej mieszkańców. Postęp technologiczny, edukacja, komunikacja, internet czy dofinansowania unijne wyeliminowały wiele barier rozwoju i skróciły cywilizacyjny dystans między wsią a miastem. Globalna wioska wchłonęła tę lokalną. Co więcej, moda na zdrowy tryb życia, ekologiczne produkty i agroturystykę, chęć odnalezienia głębszych międzyludzkich więzi w małych wspólnotach, a także środowiska przyjaznego wychowywaniu dzieci powoduje, że mieszkanie na wsi staje się symbolem lepszego statusu społecznego. Dziś wiele osób chwali się tym, że mieszka na wsi, bo to oznacza, że je na to stać.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.