L4 po nowemu. ZUS zmienił sposób w jaki liczy zasiłek chorobowy. Wielu pracowników te przepisy mogą zaskoczyć

L4 po nowemu. ZUS zmienił sposób w jaki liczy zasiłek chorobowy. Wielu pracowników te przepisy mogą zaskoczyć
L4 po nowemu. ZUS zmienił sposób w jaki liczy zasiłek chorobowy. Wielu pracowników te przepisy mogą zaskoczyćShutterstock
dzisiaj, 07:05

To największe zmiany w korzystaniu ze zwolnień lekarskich od lat. Zakład Ubezpieczeń Społecznych stopniowo wdraża nowe przepisy, które mają ograniczyć nadużycia i ujednolicić sposób interpretowania L4. Ciągle nie wszyscy wiedzą, że już obowiązują już nowe zasady dotyczące pierwszego dnia choroby. Rozszerzono też uprawnienia kontrolerów. To nie koniec zmian. Od 2027 roku zupełnie inaczej będą wystawiane zwolnienia dla zatrudnionych u kilku pracodawców.

Pierwszy dzień zwolnienia wliczany do okresu zasiłkowego

Jedna z ważniejszych zmian dotyczy tego, od którego dnia należy liczyć okres zasiłkowy. Jeszcze do niedawna pojawiały się sytuacje, w których pierwszy dzień wskazany na zwolnieniu lekarskim nie był uwzględniany w okresie zasiłkowym. Dotyczyło to przede wszystkim pracowników, którzy w dniu wystawienia L4 zdążyli już rozpocząć pracę.

Wyobraźmy sobie, że ktoś przychodzi rano do pracy, ale po kilku godzinach zaczyna źle się czuć. Wychodzi więc do lekarza, który wystawia mu chorobowe obejmujące również ten dzień. Albo inna sytuacja, kiedy przepracujemy całą zmianę, a dopiero po jej zakończeniu idziemy do przychodni i otrzymujemy L4 obejmujący dzień, w którym wykonywaliśmy nasze zawodowe obowiązki.

W takich przypadkach ZUS przyjmował, że skoro ktoś tego dnia pracował i otrzymał za to wynagrodzenie, niezdolność do pracy nie rozpoczęła się formalnie w tym dniu. Okres zasiłkowy zaczynał się więc dopiero następnego dnia. Ta zasada została zmieniona.

Teraz pierwszy dzień wskazany na zwolnieniu lekarskim jest zaliczany do okresu zasiłkowego niezależnie od tego, czy pracownik przepracował część dnia, całą zmianę oraz czy otrzymał za ten dzień wynagrodzenie. Oznacza to, że data wskazana na L4 ma znaczenie dla rozpoczęcia okresu zasiłkowego także wtedy, gdy przed udaniem się do lekarza pracownik zdążył wykonywać swoje obowiązki.

Kolejna zmiana to doprecyzowanie pojęcia „pracy zarobkowej” wykonywanej w czasie zwolnienia. To istotne, ponieważ wcześniejsze interpretacje były bardzo rygorystyczne. W określonych przypadkach nawet jednorazowa aktywność zawodowa mogła zostać uznana za naruszenie zasad korzystania ze zwolnienia. Nowe przepisy dokładniej rozróżniają faktyczne wykonywanie pracy od czynności o charakterze incydentalnym.

Odebranie służbowego telefonu nie musi oznaczać utraty zasiłku

Nie każda czynność związana z pracą jest automatycznie traktowana jako wykonywanie pracy zarobkowej podczas L4. Przepisy uwzględniają sytuacje, w których ktoś przebywający na zwolnieniu podejmie pojedynczą, sporadyczną czynność. Może to być na przykład odebranie telefonu służbowego, krótkie odpisanie na wiadomość e-mail czy wykonanie jednej czynności organizacyjnej. Takie zachowanie nie oznacza z automatu, że pracownik wykorzystuje zwolnienie niezgodnie z jego przeznaczeniem. W konsekwencji nie powinno samo w sobie prowadzić do utraty prawa do zasiłku chorobowego.

Nie oznacza to oczywiście, że podczas L4 można normalnie wykonywać swoje obowiązki. Nowe przepisy mają przede wszystkim rozdzielić sytuacje, w których pracownik rzeczywiście świadczy pracę, od pojedynczych i incydentalnych aktywności. Znaczenie ma więc charakter podejmowanych działań, a nie sam fakt, że podczas zwolnienia doszło do jakiegokolwiek kontaktu z pracodawcą czy spraw zawodowych.

Wyjście do apteki nie powinno być powodem do odebrania świadczenia

Nowelizacja przepisów odnosi się również do zachowań, które mogą być sprzeczne z celem zwolnienia lekarskiego. Chodzi przede wszystkim o takie działania, które mogą utrudniać leczenie, opóźniać powrót do zdrowia albo prowadzić do wydłużenia okresu rekonwalescencji. Wśród przykładów wskazywane są między innymi wyjazdy wypoczynkowe oraz inne aktywności, które nie odpowiadają zaleceniom lekarza.

Jednocześnie wprowadzono wyraźnie rozróżnienie takie zachowania od zwykłych czynności życia codziennego. Przebywający na L4 nie musi przecież pozostawać przez cały czas w domu i nie może być pozbawiona możliwości wykonywania podstawowych czynności. Wyjście do sklepu, apteki czy załatwienie niezbędnych spraw związanych z codziennym funkcjonowaniem nie powinno samo w sobie oznaczać nadużycia zwolnienia. Kluczowe pozostaje to, czy konkretna aktywność jest zgodna z celem L4 i nie utrudnia leczenia ani powrotu do zdrowia.

ZUS może dokładniej sprawdzić prześwietlić pracownika na L4

Zmiany obejmują również sposób przeprowadzania kontroli. Zakład Ubezpieczeń Społecznych zyskał szersze możliwości sprawdzania tego czy zwolnienie lekarskie jest wykorzystywane zgodnie z jego przeznaczeniem. Inspektorzy mogą potwierdzić tożsamość korzystających ze zwolnienia poprzez ich wylegitymowanie. Otrzymali także możliwość wejścia do miejsca, w którym przeprowadzana jest kontrola. Nie chodzi przy tym wyłącznie o informacje uzyskiwane od samego pracownika. Kontrolujący mogą również zbierać informacje od pracodawcy oraz lekarza prowadzącego leczenie. W praktyce oznacza to większy zakres możliwości weryfikowania okoliczności związanych z wykorzystywaniem zwolnienia.

Największa zmiana czeka tych, którzy pracują w kilku miejscach

Największa zmiana czeka część pracowników dopiero od stycznia 2027 roku. Jeśli ktoś pracuje w kilku miejscach, lekarz nie będzie już wystawiał jednego L4, które automatycznie obejmie wszystkie jego miejsca pracy.

Zwolnienie zostanie wystawiane osobno dla każdego miejsca zatrudnienia. Oznacza to, że lekarz będzie mógł uznać, że pracownik nie może wykonywać jednej pracy, ale może nadal pracować w innym miejscu, jeśli pozwala na to jego stan zdrowia i rodzaj wykonywanej tam pracy.

W praktyce każda praca będzie więc traktowana oddzielnie. Jeśli ktoś ma kilku pracodawców albo pracuje na różnych podstawach, zwolnienie będzie przypisane do konkretnego miejsca pracy lub konkretnego ubezpieczenia.

L4 w jednym miejscu nie zawsze oznacza zakaz pracy w drugim

Samo L4 w jednym miejscu nie będzie oznaczało, że trzeba zrezygnować z każdej innej aktywności zawodowej. Jeśli stan zdrowia pozwala na wykonywanie innego rodzaju obowiązków, lekarz będzie mógł wystawić zwolnienie tylko na jedno zatrudnienie. Ma to znaczenie przede wszystkim dla osób, które pracują w kilku miejscach. Od 2027 roku każde zatrudnienie będzie traktowane osobno, a zwolnienie będzie dotyczyło konkretnego miejsca.

Zmiany mają też dokładniej określić, co wolno robić podczas L4, a co może zostać uznane za jego niewłaściwe wykorzystywanie. ZUS nadal będzie mógł sprawdzać, czy zwolnienie jest wykorzystywane zgodnie z przeznaczeniem. W praktyce, pracujący w kilku miejscach będą musieli zwracać uwagę na to, czego dokładnie dotyczy ich zwolnienie i jakie obowiązki mogą w tym czasie wykonywać.

Źródło: gazetaprawna.pl
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.