Putin grozi Europie. Jeden ruch ma oznaczać wojnę z Rosją

Władimir Putin
Władimir Putin zaostrzył retorykę wobec państw europejskich. Podczas wizyty w Nowym Delhi rosyjski prezydent oświadczył, że rozmieszczenie europejskich żołnierzy w Ukrainie oznaczałoby wojnę z Rosją.PAP/EPA / MAXIM SHIPENKOV / POOL
41 minut temu

Władimir Putin zaostrzył retorykę wobec państw europejskich. Podczas wizyty w Nowym Delhi rosyjski prezydent oświadczył, że rozmieszczenie europejskich żołnierzy w Ukrainie oznaczałoby wojnę z Rosją. Deklaracja padła tuż przed rozpoczęciem 18. szczytu BRICS i w momencie, gdy państwa tzw. koalicji chętnych przygotowują mechanizm gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy po ewentualnym zawieszeniu broni. Jednocześnie Putin przekonywał, że Rosja nie zamierza atakować Europy.

Rosyjski prezydent odniósł się w piątek 11 września do prowadzonych w Europie przygotowań dotyczących przyszłych gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy. Jak podały m.in. AFP, Radio ZET i inne media relacjonujące wypowiedź Putina w Nowym Delhi, przywódca Rosji uznał ewentualne rozmieszczenie europejskiego kontyngentu na terytorium Ukrainy za bezpośrednią konfrontację z Federacją Rosyjską.

Putin twierdził, że europejscy przywódcy rozważają możliwość wysłania swoich żołnierzy do Ukrainy i przekonywał, że taki scenariusz byłby przez Moskwę traktowany jako wojna z Rosją. Jednocześnie zapewniał, że Kreml nie planuje agresji przeciwko państwom europejskim i nie widzi podstaw do konfliktu z nimi.

Te dwie części wypowiedzi tworzą zasadniczą oś rosyjskiego przekazu: z jednej strony Moskwa ostrzega państwa europejskie przed przekroczeniem wyznaczanej przez siebie „czerwonej linii”, z drugiej próbuje przedstawiać obawy przed rosyjską agresją jako element polityki Zachodu. Takie stanowisko Putin prezentował mimo trwającej od lutego 2022 r. pełnoskalowej rosyjskiej inwazji na Ukrainę.

Wypowiedź Putina odnosi się do rzeczywistych przygotowań prowadzonych przez grupę państw skupionych w tzw. koalicji chętnych. Ważne jest jednak rozróżnienie, którego w rosyjskiej narracji zabrakło: przygotowywana wielonarodowa formacja nie ma zostać wysłana do Ukrainy w celu bezpośredniego udziału w obecnie trwających walkach.

Zgodnie z deklaracją przyjętą przez koalicję chętnych w Paryżu oraz późniejszymi komunikatami jej liderów Multinational Force Ukraine ma być gotowa do działania na terytorium Ukrainy na jej wniosek dopiero po wejściu w życie wiarygodnego przerwania działań wojennych. Zadaniem sił miałoby być przede wszystkim wsparcie odbudowy zdolności ukraińskiej armii oraz odstraszanie przed kolejną rosyjską agresją.

Plan obejmuje działania na lądzie, morzu i w powietrzu. Państwa koalicji przygotowują również mechanizmy wsparcia logistycznego, szkoleniowego i wywiadowczego oraz dalsze dostawy uzbrojenia dla ukraińskich sił zbrojnych.

W lipcu dowództwo nad przygotowywaną wielonarodową formacją objął brytyjski generał Tom Bateman. Brytyjskie Ministerstwo Obrony potwierdziło wówczas, że formacja ma zostać rozmieszczona dopiero w przypadku zakończenia działań wojennych. Planowane są również ćwiczenia sprawdzające zdolność sił do takiego rozmieszczenia.

Unia Europejska popiera gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy

Również Rada Europejska oficjalnie zadeklarowała gotowość państw Unii do udziału w „solidnych i wiarygodnych” gwarancjach bezpieczeństwa dla Ukrainy. Mają one powstać we współpracy ze Stanami Zjednoczonymi oraz koalicją chętnych.

Według stanowiska przyjętego przez przywódców UE istotnym elementem przyszłego systemu bezpieczeństwa pozostaje zdolność Ukrainy do samodzielnego odstraszania Rosji i obrony swojego terytorium. Unia deklaruje również dalszą pomoc wojskową, szkoleniową oraz wsparcie monitorowania przyszłego rozejmu.

24 sierpnia liderzy koalicji chętnych ponownie potwierdzili, że Multinational Force Ukraine ma być gotowa do rozmieszczenia po osiągnięciu wiarygodnego przerwania działań wojennych. Państwa koalicji jednocześnie zapowiedziały, że rosyjskie groźby nie doprowadzą do ograniczenia pomocy dla Ukrainy.

Oznacza to, że przygotowywany przez państwa europejskie scenariusz nie jest obecnie planem wejścia do trwającej wojny, lecz elementem przyszłego systemu bezpieczeństwa, który miałby zacząć funkcjonować po ustaniu walk. Moskwa przedstawia jednak samą możliwość obecności zachodnich żołnierzy w Ukrainie jako przekroczenie granicy prowadzącej do bezpośredniej konfrontacji.

Putin ponownie obarcza Zachód odpowiedzialnością za wojnę

Podczas wypowiedzi w Indiach Putin powtórzył również znaną od lat rosyjską argumentację dotyczącą przyczyn wojny. Według Reutersa rosyjski prezydent ponownie oskarżył Zachód o próbę wciągnięcia Ukrainy do NATO i przekonywał, że właśnie polityka rozszerzania Sojuszu Północnoatlantyckiego doprowadziła do obecnej sytuacji.

Putin twierdził także, że zachodnie elity próbują przedstawiać Rosję jako zagrożenie dla Europy. Odpowiedzialność za obecny kryzys bezpieczeństwa przerzucał na państwa zachodnie, nie odnosząc tej argumentacji do decyzji Kremla o rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji na Ukrainę 24 lutego 2022 r.

Rosyjski prezydent wrócił również do wydarzeń z 2014 r. i ponownie przedstawiał zmianę władzy w Ukrainie oraz późniejszą orientację Kijowa na współpracę z NATO jako konsekwencję polityki Zachodu.

Putin komentuje zwycięstwo AfD w Saksonii-Anhalcie

Władimir Putin wykorzystał konferencję w Nowym Delhi również do komentowania wewnętrznej sytuacji politycznej w Europie. Odniósł się między innymi do niedawnego wyniku Alternatywy dla Niemiec w wyborach w Saksonii-Anhalcie.

Według Reutersa Putin uznał wzrost poparcia dla AfD oraz podobne tendencje polityczne w Europie za konsekwencję błędów popełnianych przez zachodnie elity w polityce, gospodarce i bezpieczeństwie. Przekonywał, że europejskie społeczeństwa coraz lepiej dostrzegają skutki prowadzonej polityki.

AfD zajęła pierwsze miejsce w wyborach w Saksonii-Anhalcie. Partia opowiada się m.in. za ograniczeniem migracji i poprawą stosunków z Rosją. Wynik wyborczy ugrupowania Putin próbował wpisać w szerszą narrację o narastającym sprzeciwie Europejczyków wobec obecnego kursu ich rządów.

Szczyt BRICS w Nowym Delhi i rozmowy Putina z Modim

Wypowiedzi Putina padły podczas jego pobytu w Indiach przed 18. szczytem BRICS, odbywającym się 12 i 13 września w Nowym Delhi. Rosyjski prezydent przyjechał do stolicy Indii dzień wcześniej i spotkał się z premierem Narendrą Modim.

Indyjski rząd poinformował, że obaj przywódcy rozmawiali o współpracy politycznej, gospodarczej, energetycznej, obronnej i technologicznej. Było to ich drugie spotkanie w 2026 r. Poprzednie odbyło się 31 sierpnia na marginesie szczytu Szanghajskiej Organizacji Współpracy w Biszkeku.

Indie konsekwentnie podkreślają, że rozwiązania konfliktów należy szukać poprzez dialog i dyplomację. Jednocześnie utrzymują rozbudowane stosunki gospodarcze z Rosją. Według Reutersa Moskwa i Nowe Delhi chcą zwiększyć wartość dwustronnej wymiany handlowej do 100 mld dolarów do 2030 r.

BRICS jako platforma polityczna Globalnego Południa

Tegoroczny szczyt odbywa się w czasie jednoczesnych napięć związanych z wojną w Ukrainie, konfliktami na Bliskim Wschodzie i rywalizacją największych światowych gospodarek.

BRICS tworzą obecnie Brazylia, Rosja, Indie, Chiny, Republika Południowej Afryki, Egipt, Etiopia, Iran, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Arabia Saudyjska i Indonezja. Rozszerzenie grupy znacząco zwiększyło jej wagę demograficzną i gospodarczą.

Rosja traktuje BRICS jako jedno z najważniejszych narzędzi budowania międzynarodowego układu mniej zależnego od instytucji kontrolowanych przez państwa zachodnie. W Nowym Delhi Putin opowiadał się za pogłębianiem współpracy gospodarczej, inwestycyjnej, technologicznej i finansowej państw grupy.

Indie starają się natomiast równocześnie utrzymywać strategiczne relacje z Moskwą oraz rozwijać współpracę ze Stanami Zjednoczonymi i państwami europejskimi. Wojna w Ukrainie pozostaje zatem jednym z najtrudniejszych tematów również wewnątrz BRICS, którego członkowie mają odmienne interesy i podejście do relacji z Zachodem.

Źródło: gazetaprawna.pl
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.