Brak rządowej strategii rozwoju otoczenia CPK blokuje reformę planistyczną w 19 gminach. O tym, jak brak tego dokumentu może uderzyć w kieszenie lokalnych społeczności, zablokować inwestycje i doprowadzić do wyburzeń nowo powstałych obiektów opowiada Tomasz Krupski, burmistrz Grodziska Mazowieckiego.
Port Polska (CPK), mający powstać przede wszystkim na terenie gminy Baranów, rewolucjonizuje życie mieszkańców całego trójkąta trzech dużych ośrodków miejskich: Żyrardowa, Grodziska Mazowieckiego oraz Sochaczewa. Bez przyjęcia rządowej Strategii Rozwoju Otoczenia CPK, aż 19 sąsiadującym gminom grozi paraliż decyzyjny, którego skutki finansowe i społeczne mogą być odczuwalne przez wiele lat – alarmuje samorządowiec.
Podpis Prezydenta RP niczego nie zmieni
Wszystko, jak zauważa Tomasz Krupski, rozbija się o czas i hierarchię dokumentów. W obliczu trwającej w Polsce reformy prawa planistycznego, samorządy są ustawowo zobowiązane do uchwalenia planów ogólnych, które na stałe zastąpią dotychczasowe studia uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. To na ich bazie uchwala się późniejsze plany miejscowe oraz wydaje się kluczowe dla inwestorów warunki zabudowy. Jeśli Prezydent RP podpisze nowelizację ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym gminy będą miały na to czas do końca sierpnia, czyli o dwa miesiące dłużej. Zdaniem Tomasza Krupskiego to i tak za mało, bo przepisy oraz dokumenty związane z CPK stoją w hierarchii wyżej niż decyzje szczebla gminnego i ich brak wciąż nie pozwala wypracować konkretnych założeń do planu ogólnego – zdaniem burmistrza czas na przygotowanie dokumentów jest niewystarczający.
Prawo własności zawieszone w próżni
Z jednej strony na Port Polska można patrzeć przez pryzmat szans dla poszczególnych jednostek samorządu terytorialnego, związanych z powstawaniem nowych miejsc pracy, stref gospodarczych i rozwojem związanym z realizacją inwestycji. Z drugiej strony narasta niepewność co do przyszłości i ewentualnych kosztów, jakie będą musiały ponieść gminy ze swojego budżetu w związku z obecną sytuacją.
– Od kilku lat nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć przykładowej rodzinie Kowalskich, czy może podzielić swoją ojcowiznę na dzieci i w jaki sposób te majątki zostaną docelowo zagospodarowane. Prawo własności zostaje zawieszone w próżni. Tworzy się kolejka potrzeb, a już niedługo grozi nam brak możliwości wydawania jakichkolwiek warunków zabudowy – wylicza Tomasz Krupski.
Problem uderza także w biznes i infrastrukturę. Ponieważ strategia CPK formalnie nie weszła w życie, na terenie Grodziska Mazowieckiego dochodzi do paradoksalnych sytuacji. Prywatni inwestorzy bazując na aktualnych planach miejscowych lub wydanych w przeszłości warunkach zabudowy, mogą legalnie rozpoczynać budowy na terenach, przez które w rządowych planach CPK mają przebiegać kluczowe arterie drogowe, łączące region z nowym węzłem autostrady A2. Nie ma bowiem podstaw prawnych, by odmówić wydania im pozwoleń na budowę. W efekcie mogą powstać obiekty, które za kilka lat trzeba będzie przymusowo wywłaszczać, odkupywać i wyburzać. Kto za to zapłaci? Tomasz Krupski stwierdza, że istnieje ogromne ryzyko, że koszty odszkodowań spadną na barki gmin, czyli bezpośrednio na lokalnych podatników.
Wobec narastającego kryzysu włodarze gmin i powiatów, utworzyli wspólny front. Samorządowcy wystosowali pismo do premiera z prośbą o natychmiastowe podpisanie strategicznych dokumentów i zabezpieczenie środków na infrastrukturę towarzyszącą.
Zapraszamy do obejrzenia rozmowy.
PAO
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu