Resort klimatu zrezygnował z prac nad zapisami w projekcie tzw. ustawy czystościowej, które miały umożliwić gminom różnicowanie wysokości opłat za odpady m.in. na podstawie ich masy - wynika z odpowiedzi ministerstwa na poselską interpelację.
Chodzi o projekt nowelizacji ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, który w październiku 2025 r. opublikowany został w Rządowym Centrum Legislacji i obecnie znajduje się na etapie opiniowania.
MKiŚ rezygnuje ze zmian w opłatach za śmieci dla gmin
W odpowiedzi na interpelację posła Michała Połuboczka (Konfederacja) wiceminister klimatu i środowiska Anita Sowińska wskazała, że w trakcie uzgodnień międzyresortowych, opiniowania oraz konsultacji publicznych tego projektu „otrzymano liczne uwagi odnoszące się do proponowanych rozwiązań w zakresie wprowadzenia modelu opłaty opartego częściowo na ilości wytwarzanych odpadów”.
„W szczególności zgłoszono 130 uwag postulujących wykreślenie projektowanych przepisów, przy jednoczesnym odnotowaniu jedynie 11 uwag popierających proponowane rozwiązanie. Dlatego też zdecydowano o odstąpieniu od projektowanych przepisów art. 6j ust. 2c–2d” - napisała wiceszefowa MKiŚ. Dodała, że decyzję podjęto po analizie uwag oraz roboczych rozmów z przedstawicielami ogólnopolskich organizacji jednostek samorządu terytorialnego.
Zgodnie z treścią projektu z października ub.r., ust. 2c zakładał, że rada gminy może przy pomocy uchwały wprowadzić opłatę za gospodarowanie odpadami komunalnymi składającą się z dwóch części - stałej i zmiennej. Ta pierwsza uwzględniać miała koszty stałe funkcjonowania gminnego systemu gospodarowania odpadami komunalnymi. Opłata w części zmiennej miała być zależna od masy wytwarzanych odpadów komunalnych przez mieszkańców danej nieruchomości i być ustalana „w oparciu o stawki jednostkowe wynikające z rozstrzygniętego postępowania o udzielenie zamówienia publicznego w zakresie odbierania lub odbierania i zagospodarowania poszczególnych frakcji odpadów komunalnych”.
Z kolei 2d zakładał, że uchwała może dotyczyć wszystkich albo niektórych nieruchomości, w zależności od zapewnienia technicznych możliwości identyfikacji wytwarzanych odpadów komunalnych.
Sowińska wyjaśniła w odpowiedzi na interpelację, że w toku konsultacji wskazywano, że w obecnych uwarunkowaniach społecznych wprowadzenie systemu „bezpośredniego powiązania opłaty z ilością oddawanych odpadów może być przedwczesne”, ponieważ „polskie społeczeństwo wciąż znajduje się na etapie stopniowego dostosowywania się do obowiązku selektywnego zbierania odpadów”. Ponadto wprowadzenie takich mechanizmów mogłoby powodować „niepożądane skutki społeczne”. W uwagach wskazano m.in. na ryzyko nielegalnego pozbywania się odpadów przez część mieszkańców.
„W związku z powyższym uznano, że w obecnym etapie funkcjonowania systemu gospodarowania odpadami komunalnymi zasadne jest skoncentrowanie się na dalszym doskonaleniu istniejących mechanizmów motywujących do prawidłowej segregacji odpadów, zamiast wprowadzania nowych, bardziej złożonych instrumentów opłatowych” - napisała Sowińska. Dodała, że w projekcie ustawy zaproponowano też zmiany mające m.in. „zwiększyć motywację mieszkańców” do prawidłowej segregacji.
Jak wynika z pisma, chodzi m.in. o doprecyzowanie mechanizmu informowania o naruszeniu zasad segregacji odpadów, aby gmina otrzymywała bardziej jednoznaczną informację o przypadkach niewłaściwej segregacji. Projekt przewiduje też możliwość wszczynania postępowań w sprawie określenia wysokości opłaty również na podstawie ustaleń dokonanych w toku kontroli przeprowadzonych przez upoważnionych pracowników urzędu gminy lub straż gminną. Takie rozwiązanie ma zwiększyć skuteczność egzekwowania obowiązku selektywnej zbiórki.
Będą dodatkowe punkty selektywne zbiórki odpadów
Wiceszefowa MKiŚ wskazała również, że projekt przewiduje m.in. wprowadzenie obowiązku zapewnienia przez gminy – z uwzględnieniem lokalnych uwarunkowań – dodatkowych, mobilnych punktów selektywnej zbiórki odpadów komunalnych (tzw. PSZOK-ów), co ma poprawić dostępność infrastruktury przyjmowania odpadów komunalnych i w efekcie wzmacniać motywację mieszkańców do segregacji odpadów.
Celem tzw. ustawy czystościowej ma być m.in. zwiększenie skuteczności selektywnej zbiórki odpadów, uszczelnienie systemu opłat i dostosowanie polskich przepisów do unijnych wymogów. UE wymaga, by do 2030 r. poziomu przygotowania do ponownego użycia i recyklingu wyniósł minimum 60 proc., a Polska w 2023 r. osiągnęła 34 proc.
Jak wskazywano w Ocenie Skutków Regulacji, projekt zakłada też m.in., że gminy mają zyskać możliwość pozyskiwania danych o zużyciu wody z przedsiębiorstw wodociągowych. Ma to na celu wsparcie weryfikacji poprawności złożonych deklaracji o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami.
Na gminy ma być również nałożony obowiązek określenia warunków, których spełnienie oznacza uznanie, że odpady zbierane są selektywnie. Obecnie określenie takich standardów jest dobrowolne, przez co niewiele gmin je wprowadziło. W ocenie resortu klimatu, w efekcie pojawiają się trudności w egzekwowaniu właściwej segregacji.
Zgodnie z projektem, podmioty prowadzące nieprofesjonalne zbieranie odpadów (np. zużytych urządzeń elektrycznych) będą też musiały informować gminy o ilości zebranych odpadów pochodzących z terenu danej gminy. Ma to pozwolić na uzyskanie pełnych danych o gospodarowaniu odpadami.
Ministerstwo chce również zróżnicować wysokość kary za nieterminowe złożenie sprawozdania z zakresu gospodarowania odpadami komunalnymi. Będzie mogła ona wynieść od 50 do 300 zł za każdy dzień zwłoki, ale nie więcej niż 365 dni. Ma być zależna od okoliczności naruszenia, np. stopnia szkodliwości czynu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu