Dzieci uciekinierów z Ukrainy lokowane w domach na obrzeżach miast mają problem z dojazdem do szkół. Zgodnie z tzw. specustawą ukraińską gmina może zapewnić im transport do placówki, ale nie musi tego robić
To czubek góry lodowej. Bez dobrej siatki połączeń dorośli uchodźcy z Ukrainy, którzy osiedlą się poza metropoliami, będą mieli problem z dojazdem do pracy. Eksperci przestrzegają, że bez wzmocnienia publicznego transportu zbiorowego możemy się spodziewać wysypu starych aut w cenach złomu i jeszcze bardziej zakorkowanych miast.
Do szkoły pod górkę
Pozostało 94% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.