Sześć gminnych planów zagospodarowania, uwzględniających farmy wiatrowe, powinno trafić do sądu – uważa minister rolnictwa. Wszystko dlatego, że planów w porę nie podważył wojewoda. Za błąd zapłacą inwestorzy.
Skrót artykułu
W ciągu ostatniej dekady w wielu gminach na terenie całego kraju, w tym na Dolnym Śląsku, uchwalono miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego pozwalające na lokalizacje farm wiatrowych. Niektóre z samorządów, opierając się na indywidualnej interpretacji Ministerstwa Rolnictwa, nie uzgodniły z nim wyłączenia gruntów rolnych (klas I – III) pod budowę wiatraków.
Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.