Opracowywana od miesięcy reforma odpadowa to tylko początek recyklingowej rewolucji, od której nie ma już odwrotu.
Takie przemodelowanie systemu gospodarki komunalnej, by uwolnić potencjał samorządów i przełamać monopol firm, które dyktują ceny za zagospodarowanie odpadów – tak można opisać cel kolejnej zmiany w szwankującym od lat systemie komunalnym. Mowa o nowelizacji ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, która została już przyjęta przez Radę Ministrów i ma lada dzień trafić na posiedzenie Sejmu. Reforma jest konieczna, a czas na wagę złota, bo już w przyszłym roku gminy będą musiały osiągnąć 50–proc. poziom recyklingu surowców. Dziś jesteśmy w połowie drogi. Zanim dojdziemy do celu, czekają nas jeszcze wyzwania, m.in. stale rosnące koszty i konieczność ukrócenia rozplenionych patologii na rynku w postaci porzucania odpadów w wyrobiskach czy ich podpalaniu. Gdy przez kraj przetoczyła się fala pożarów, temat odpadów na poważnie pojawił się w medialnej przestrzeni. Reakcja rządu była wówczas szybka i zdecydowana. Wypowiedziano wojnę mafii śmieciowej, czyli przestępcom, którzy gromadzili odpady (często również ściągali je z zagranicy) na wynajmowanych działkach lub w halach magazynowych, by później puścić je z dymem. Ich zyski sięgały milionów złotych.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.