Kryzys publicznego transportu zbiorowego. Współpraca organizatorów sposobem na przetrwanie

Nie ma żadnych przeszkód, by dotować organizatora transportu w sąsiednim województwie
Autobus elektryczny firmy SolarisShutterStock
2 września 2020

COVID-19 dotknął zarówno przewoźników, którzy ponoszą straty na skutek zmniejszenia przychodów, jak i organizatorów, którzy nie są w stanie zwiększyć im dotacji przy zmniejszonych wpływach do budżetu. System trzeba zmienić, ale w pojedynkę będzie to zadaniem karkołomnym, a wręcz niemożliwym do udźwignięcia. Wspólnie z innymi jednostkami – ma szanse się udać.

Podczas lockdownu organizatorzy ograniczyli liczbę kursów w rozkładach jazdy, a niektóre linie zostały całkowicie zawieszone. Z perspektywy operatora oznacza to, że koszty stałe, a w szczególności koszty ogólnozakładowe, rozkładają się na mniejszą liczbę wozokilometrów, a tym samym ich udział w każdym wykonanym wozokilometrze wzrasta. Co gorsza, mimo że od wybuchu epidemii mija pół roku, z publicznego transportu wciąż nie korzysta tylu pasażerów co wcześniej, za to pojawia się coraz więcej gapowiczów. Bez podwyżki stawki za wozokilometr wielu operatorom grozi bankructwo.

Pozostało 98% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.