Klany rodzinne w administracji są prawnie dozwolone. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby mąż kontrolował żonę i odwrotnie.
Wiele rodzin łączy aktywność w polityce z pracą w administracji. Tak jest w przypadku małżeństwa Barbary i Bogdana Zdrojewskich, którzy są senatorami KO. W 2018 r. Grzegorz Schreiber z PiS po wybraniu na marszałka województwa łódzkiego przestał być ministrem w KPRM, a miejsce to zajął jego syn Łukasz Schreiber, poseł PiS. Takie rodzinne zależności w administracji możemy znaleźć zarówno na samej górze, jak i na najniższych szczeblach samorządu. Zdaniem ekspertów w wielu przypadkach przepisy nie stwarzają przeszkód, by członkowie rodzin pracowali w tej samej instytucji, nawet w relacji podległości.
Duet samorządowo -rządowy
W poniedziałek premier powołał byłego posła PiS Lecha Sprawkę na stanowisko wojewody lubelskiego. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że jego żona Ewa Dumkiewicz-Sprawka jest dyrektorem Wydziału Oświaty i Wychowania Urzędu Miasta w Lublinie. Formalnie można uznać, że stoją po dwóch stronach barykady. Mąż reprezentuje interesy administracji rządowej (m.in. broni zasadności przeprowadzonej reformy oświatowej), a żona stoi na straży interesu miasta (i delikatnie rzecz ujmując, nie jest entuzjastką obecnych zmian w prawie oświatowym i środków przyznawanych z subwencji).
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.