Poręba jest na skraju bankructwa. Jej burmistrz nie płaci nauczycielom, choć urzędnicy dostają wynagrodzenie. Nie zostanie za to ukarany, bo takie nierówne traktowanie to kwestia etyki, a nie przepisów.
Obowiązek równego traktowania dotyczy tylko tych pracowników, którzy są zatrudnieni na identycznych warunkach. Tak naprawdę stosunek pracy nie łączy organu prowadzącego szkołę i pedagogów – włodarz nie jest ich szefem. Wydaje się zatem, że w ogóle nie odpowie przed sądem za wstrzymywane wypłaty. Nawet środki z subwencji oświatowej mógł wydać na inne potrzeby, bo trafiły do wspólnego worka. Czy takie luki w prawie nie staną się źródłem podobnych działań w innych samorządach?
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.