Chodzi m.in. o ograniczenie częstotliwości składania wniosków przez miasta o przejęcie części terenów mniejszych samorządów. Większą rolę przy zmianach granic gmin mają odgrywać konsultacje społeczne, wprowadzone zostaną też rekompensaty finansowe.
Spory o granice gmin
Procedura zmiany granic gmin inicjowana jest przez samorząd zainteresowany przejęciem danego terenu. Wniosek przegłosowany np. przez radę miejską trafia do zaopiniowania przez wojewodę, a następnie do rządu. Ten podejmuje decyzję, wydając rozporządzenie. Co roku na tym tle wybrzmiewają gorące spory – najczęściej między miastami a mniejszymi okolicznymi gminami. Argumentacja zazwyczaj jest ta sama. Z jednej strony większy ośrodek przekonuje, że potrzebuje nowych terenów inwestycyjnych, aby napędzać rozwój, z którego korzystają mieszkańcy całego regionu. Z drugiej jednak małe samorządy nie chcą oddawać terenów, w które inwestowały niekiedy duże sumy i z których czerpią podatkowe zyski. Ich włodarze podkreślają, że przepisy nie dają im narzędzi do obrony przed wrogim przejęciem, któremu najczęściej sprzeciwiają się również mieszkańcy.
W tym roku rozgorzały konflikty m.in. o granice Słupska, który chce przejąć tereny Kobylnicy i Redzikowa, czy między miastem a gminą Chełm. Również Radom chce poszerzyć swoje granice o część terytorium sąsiednich gmin – Jedlińska, Jedlni Letniska i Kowali. Nie ma również zgody między władzami Olsztyna i gminy Purda w zakresie wykrojenia z tej drugiej terenów inwestycyjnych dla miasta.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.