Biuro rzeczy znalezionych: Powiat nie musi już przyjmować zgubionej pasty do zębów i zszywacza

urzędnik, biuro, sen
Do tej pory takiego ograniczenia nie było, co sprawiało, że starosta (w miastach na prawach powiatu prezydent miasta) musiał przyjmować i przechowywać najmniejsze nawet rzeczy. ShutterStock
18 marca 2015

Dzięki nowym przepisom starosta nie będzie musiał przyjmować drobiazgów do prowadzonego przez siebie biura rzeczy znalezionych – to najważniejsza zmiana, która niedługo wejdzie w życie

Do tej pory takiego ograniczenia nie było, co sprawiało, że starosta (w miastach na prawach powiatu prezydent miasta) musiał przyjmować i przechowywać najmniejsze nawet rzeczy. W efekcie, obok poważnych zgub, jak motocykle, rowery czy drogie telefony, w biurach rzeczy znalezionych można było natrafić na drobiazgi. Przechowywanie tych ostatnich okazało się jednak zbyt wielkim, a przy tym zupełnie nieuzasadnionym obciążeniem dla starostów, którzy muszą to robić w ramach zadań własnych powiatu. Mało bowiem prawdopodobne, że ktoś zgłosi się po zgubioną tubkę pasty do zębów. A to mnożyło koszty magazynowania przedmiotów.

Pozostało 74% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.