Choć ograniczenie liczby kadencji lokalnych włodarzy ma obowiązywać od 2018 r., rządzący wciąż nie podjęli decyzji, na jakich zasadach wcielić je w życie.
Przedwyborcza teza PiS była prosta: w Polsce powstały lokalne sitwy i układy, które trudno rozbić. Remedium na ten problem będzie ograniczenie liczby kadencji sprawowanych przez wójtów, burmistrzów i prezydentów miast do dwóch pięcioletnich (dziś są czteroletnie, ale bez ograniczeń). Czasu jest coraz mniej, bo w przyszłym roku czekają nas wybory samorządowe. Jeśli więc nowe zasady mają zacząć działać, teraz jest pora na ich przedstawienie i procedowanie. Wówczas dwie pięcioletnie kadencje zaczęto by liczyć od 2018 r., a w 2028 r. długoletnich włodarzy ostatecznie dosięgnąłby wyborczy topór. Problem w tym, że gdy przedstawiciele PiS zaczęli konsultować pomysł z samorządowcami, pojawiły się schody.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.