Czy większe wydatki samorządu na szkoły automatycznie przekładają się na lepsze wyniki uczniów? Dane zebrane w Monitorze Rozwoju Lokalnego pokazują, że zależność wcale nie jest tak oczywista. Związek Miast Polskich porównał wydatki gmin na oświatę z wynikami egzaminu ósmoklasisty z języka polskiego. Wnioski mogą być ważne dla samorządów planujących budżety oświatowe.
Analizę opublikował 9 września 2026 r. Związek Miast Polskich. Wykorzystano w niej dane z Monitora Rozwoju Lokalnego (MRL) – narzędzia służącego do analizowania sytuacji społecznej i gospodarczej polskich gmin.
ZMP zestawił dwa wskaźniki:
- bieżące wydatki gminy na oświatę w przeliczeniu na jednego mieszkańca w 2025 r.,
- wyniki egzaminu ósmoklasisty z języka polskiego w 2026 r.
Rozpiętość wydatków była bardzo duża – od 1428 zł do 8639 zł na mieszkańca. Wyniki egzaminu z języka polskiego wynosiły natomiast od 26,2 proc. do 79,25 proc.
Porównanie danych nie wskazuje jednak na prostą zależność, zgodnie z którą każda gmina wydająca więcej na oświatę osiąga jednocześnie lepsze rezultaty egzaminacyjne.
Małopolska i Podkarpacie z wysokimi wynikami
Z analizy ZMP wynika, że wysokie wyniki egzaminu z języka polskiego szczególnie widoczne są w Małopolsce, na Podkarpaciu, w Świętokrzyskiem oraz w części Lubelszczyzny. Wysokie wyniki pojawiają się również w dużych aglomeracjach, m.in. w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu i Poznaniu oraz w ich strefach podmiejskich.
Jednocześnie Małopolska i Podkarpacie – jak wskazuje ZMP – osiągają jedne z najwyższych średnich wyników z języka polskiego, mimo że wydatki na jednego mieszkańca nie należą tam do najwyższych.
To pokazuje, że na wynik uczniów wpływa znacznie więcej czynników niż sama wysokość wydatków samorządu.
Dlaczego mała gmina może wydawać bardzo dużo na jednego mieszkańca?
Jednym z ważnych elementów jest struktura sieci szkolnej. W niewielkich, słabiej zaludnionych gminach funkcjonują często małe szkoły i klasy z niewielką liczbą uczniów. Koszt utrzymania placówki w przeliczeniu na jednego mieszkańca może więc być bardzo wysoki.
Nie musi to jednak oznaczać proporcjonalnie większych nakładów na dodatkowe zajęcia, wyposażenie czy inne działania bezpośrednio związane z wynikami uczniów. Jak wskazuje ZMP, wysoki koszt przypadający na mieszkańca może być przede wszystkim konsekwencją kosztów utrzymania istniejącej sieci szkolnej.
Nie tylko pieniądze decydują o wynikach
ZMP zwraca uwagę również na znaczenie czynników społecznych i kulturowych. W analizie wskazano m.in. na takie elementy jak stabilność kadry nauczycielskiej, tradycje edukacyjne oraz zaangażowanie rodziców i dostęp do korepetycji. Czynniki te mogą współwystępować z wysokimi wynikami uczniów, szczególnie w niektórych regionach oraz dużych aglomeracjach.
Nie oznacza to oczywiście, że wydatki na edukację nie mają znaczenia. Dane pokazują raczej, że sama wysokość wydatków nie pozwala ocenić jakości lokalnej polityki oświatowej.
Kto prowadził analizę?
Warto doprecyzować, że nie było to klasyczne badanie ankietowe przeprowadzone na uczniach czy nauczycielach. Analizę przygotowano na podstawie danych dostępnych w Monitorze Rozwoju Lokalnego, który jest rozwijany przez Związek Miast Polskich. MRL gromadzi dane z różnych publicznych źródeł i pozwala porównywać sytuację poszczególnych gmin.
Wśród źródeł wykorzystywanych przez MRL są m.in. dane Głównego Urzędu Statystycznego, Ministerstwa Finansów, ZUS i KRUS. Dane dotyczące dochodów, wydatków i zadłużenia JST pochodzą z systemów Ministerstwa Finansów.
Sam Monitor Rozwoju Lokalnego został przygotowany przez Związek Miast Polskich we współpracy z Instytutem Rozwoju Miast i Regionów. Przy tworzeniu grup porównawczych gmin wykorzystano również opracowanie przygotowane przez profesorów Przemysława Śleszyńskiego i Tomasza Komornickiego.
Dlatego w przypadku wrześniowej analizy dotyczącej wydatków oświatowych i wyników egzaminu najprecyzyjniej mówić o analizie danych przeprowadzonej przez ZMP w ramach Monitora Rozwoju Lokalnego, a nie o niezależnym badaniu edukacyjnym przeprowadzonym przez uczelnię czy instytut badawczy.
Samorządy dokładają miliardy do oświaty
Analiza wyników egzaminów została przedstawiona przez ZMP w szerszym kontekście finansowania edukacji.
Według danych Związku łączna luka finansowa w oświacie we wszystkich JST wyniosła na koniec 2025 r. ponad 49 mld zł, z czego 28,8 mld zł przypadało na miasta członkowskie ZMP. ZMP definiuje tę lukę jako skalę środków własnych, które samorządy muszą przeznaczać na finansowanie zadań oświatowych ponad środki otrzymywane z budżetu państwa.
Oznacza to, że dyskusja o wydatkach na szkoły nie dotyczy wyłącznie pytania, czy samorząd wydaje „dużo” czy „mało”. Ważne jest również to, na co dokładnie przeznaczane są pieniądze i jakie lokalne warunki wpływają na koszt funkcjonowania szkół.
Czy gmina może więc oszczędzać na edukacji?
Z danych ZMP nie wynika taki wniosek. Wynika natomiast, że wysokie wydatki same w sobie nie gwarantują wysokich wyników egzaminacyjnych. Porównywanie samorządów wymaga uwzględnienia m.in. liczby uczniów, wielkości i struktury sieci szkół, sytuacji demograficznej oraz społecznych i ekonomicznych uwarunkowań danej gminy.
Monitor Rozwoju Lokalnego ma właśnie umożliwiać takie porównania – nie jako formalny ranking samorządów, lecz jako narzędzie do analizy sytuacji konkretnej gminy na tle podobnych jednostek.
Ważne
Dane ZMP pokazują więc przede wszystkim, że odpowiedź na pytanie „czy więcej pieniędzy oznacza lepszą szkołę?” nie jest jednoznaczna. Wydatki są tylko jednym z elementów układanki, a ich wysokość trzeba analizować razem z lokalnymi warunkami i sposobem organizacji oświaty.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu