Co dzieje się z uczniami, gdy podczas przerw nie mogą sięgnąć po telefon? Jak relacjonuje „Strefa Edukacji”, w jednej ze szkół wystarczyło zaledwie kilka dni, by nauczyciele zauważyli wyraźną zmianę. Smartfony zniknęły z rąk uczniów, a ich miejsce zajęły rozmowy, karty i ping-pong. Początki nie były jednak łatwe – pojawiła się nuda, próby testowania nowych zasad i pytania rodziców.
Zakaz korzystania z telefonów w szkole od dawna wywołuje emocje. Jedni przekonują, że smartfony przeszkadzają w nauce i ograniczają bezpośrednie relacje między uczniami. Inni zwracają uwagę, że całkowite odcięcie dzieci od urządzeń może być trudne do wyegzekwowania, a szkoła nie powinna zastępować rodziców w ustalaniu zasad korzystania z technologii.
Jak jednak pokazują pierwsze dni funkcjonowania nowych zasad w jednej ze szkół opisanych przez Strefę Edukacji, zmiana może być widoczna niemal natychmiast.
Uczniowie, którzy wcześniej dużą część przerw spędzali ze smartfonem w ręku, zaczęli szukać innych zajęć. Pojawiły się gry w ping-ponga i karty, rozmowy oraz wspólne spędzanie czasu. Uczniowie korzystają m.in. z przestrzeni, która pozwala im po prostu usiąść razem i porozmawiać.
Najpierw była nuda. Potem uczniowie zaczęli szukać zajęcia
Pierwsze dni bez telefonów nie oznaczały jednak, że wszyscy uczniowie od razu z entuzjazmem zaakceptowali nowe zasady. Pojawiła się również nuda. Dla części dzieci i młodzieży smartfon był bowiem naturalnym sposobem na wypełnienie każdej wolnej chwili. Gdy urządzenia przestały być dostępne, uczniowie musieli sami znaleźć sobie inne zajęcie.
I właśnie ten efekt okazał się jednym z najbardziej interesujących elementów całej zmiany. Zamiast automatycznie sięgać po ekran, uczniowie zaczęli stopniowo szukać kontaktu z innymi i organizować sobie czas w inny sposób. Nie zabrakło także testowania granic. Jak przy każdej nowej zasadzie, uczniowie sprawdzali, na ile konsekwentnie będzie ona egzekwowana i czy rzeczywiście nie będzie od niej wyjątków.
Zakaz telefonów to nie wszystko. Trzeba zapewnić uczniom alternatywę
Pierwsze doświadczenia pokazują również, że samo wprowadzenie zakazu może nie wystarczyć. Jeżeli szkoła chce ograniczyć korzystanie ze smartfonów, musi jednocześnie zastanowić się, co uczniowie będą mogli robić w czasie przerw. Stół do ping-ponga, gry planszowe i karciane, miejsca do rozmowy czy po prostu przyjazna przestrzeń do wspólnego spędzania czasu mogą sprawić, że telefon przestanie być jedynym sposobem na poradzenie sobie z nudą.
To ważne także z innego powodu. Zakaz może początkowo wywoływać opór, szczególnie wśród uczniów przyzwyczajonych do stałego korzystania z telefonu. Jeśli jednak w szkolnej przestrzeni pojawią się inne możliwości, łatwiej będzie im zaakceptować nowe zasady.
Rodzice też mają pytania
Wprowadzenie ograniczeń dotyczących telefonów nie kończy dyskusji. Wręcz przeciwnie — pojawiają się kolejne pytania, także ze strony rodziców. Dotyczą one przede wszystkim tego, w jaki sposób dziecko może skontaktować się z rodziną w razie potrzeby oraz jak daleko mogą sięgać szkolne ograniczenia.
Dlatego przy wprowadzaniu nowych zasad kluczowe znaczenie ma jasne określenie, kiedy i na jakich zasadach uczniowie mogą korzystać z telefonów. Ważna jest również komunikacja z rodzicami, którzy powinni wiedzieć, jak rozwiązano kwestie kontaktu z dzieckiem w sytuacji nagłej.
Kilka dni wystarczyło, by zauważyć zmianę
Pierwsze obserwacje pokazują, że ograniczenie telefonów może zmienić sposób, w jaki uczniowie spędzają czas w szkole. Nie oznacza to jednak, że problem znika z dnia na dzień. Na początku pojawia się nuda, niezadowolenie i próby sprawdzania nowych granic. Z czasem jednak uczniowie mogą zacząć zastępować ekran rozmową, wspólną zabawą czy innymi aktywnościami.
Największym zaskoczeniem może być więc nie sam fakt, że uczniowie potrafią funkcjonować bez telefonów, ale to, jak szybko — gdy stworzy się im odpowiednie warunki — zaczynają ponownie szukać kontaktu ze sobą.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu