Rosyjski dron znaleziony w rejonie plaży w Rusinowie w województwie zachodniopomorskim był uzbrojony. Prokuratura potwierdziła, że maszyna miała głowicę odłamkowo-burzącą wyposażoną w zapalnik. Ładunek został oddzielony od bezzałogowca i ze względów bezpieczeństwa zneutralizowany jeszcze na plaży. Według wstępnych ustaleń śledczych była to rosyjska Gerbera 2.
Najważniejsze ustalenie pojawiło się po szczegółowych oględzinach maszyny zabezpieczonej nad Bałtykiem. Zastępca prokuratora okręgowego do spraw wojskowych Prokuratury Okręgowej w Poznaniu płk Bartosz Okoniewski przekazał PAP, że bezzałogowiec nie był jedynie pustym aparatem przeznaczonym do rozpoznania albo odciągania uwagi systemów obrony przeciwlotniczej. W jego wnętrzu znajdowała się głowica odłamkowo-burząca wraz z zapalnikiem.
Specjaliści najpierw oddzielili ładunek od konstrukcji statku powietrznego. Ze względu na potencjalne zagrożenie związane z transportowaniem uzbrojonej głowicy zdecydowano następnie o jej neutralizacji bezpośrednio na plaży. Sam bezzałogowiec, po wyeliminowaniu zagrożenia wybuchowego, został zabezpieczony i przeznaczony do dalszych badań laboratoryjnych.
Według wstępnej identyfikacji przeprowadzonej przez polskich śledczych maszyna jest rosyjskim dronem typu Gerbera 2. Prokuratura podkreśla na tym etapie wstępny charakter ustaleń, ponieważ szczegółowe badania konstrukcji, podzespołów i pozostałych elementów urządzenia nadal mają znaczenie dla odtworzenia historii jego lotu oraz sposobu, w jaki znalazł się w rejonie polskiego wybrzeża.
Neutralizacja głowicy bojowej na plaży w Rusinowie
Operacja związana z zabezpieczeniem maszyny wymagała udziału kilku wyspecjalizowanych formacji. Rzecznik Komendanta Głównego Żandarmerii Wojskowej ppłk Dariusz Rozkosz poinformował, że przy użyciu specjalistycznego wyposażenia wydobyto i zbadano elementy drona, a te części, które mogły zagrażać życiu lub zdrowiu ludzi, zostały zneutralizowane.
W działaniach uczestniczyli m.in. specjaliści Laboratorium Kryminalistycznego Żandarmerii Wojskowej, Sekcja Neutralizacji Grupy Pirotechnicznej Oddziału Specjalnego Żandarmerii Wojskowej, funkcjonariusze Samodzielnych Pododdziałów Kontrterrorystycznych Policji, żołnierze Jednostki Wojskowej Komandosów oraz żołnierze Wydziału Żandarmerii Wojskowej w Ustce.
Działania na plaży trwały wiele godzin. We wtorek nad miejscem operacji pojawiły się również śmigłowce Black Hawk, a służby korzystały ze specjalistycznego robota. Wieczorem w rejonie zabezpieczonej strefy było słychać detonację. Dopiero po usunięciu zagrożenia związanego z materiałami wybuchowymi możliwe było bezpieczne podjęcie całej konstrukcji i skierowanie jej do dalszych ekspertyz.
Dron z Bałtyku zabezpieczony do dalszych badań
Maszynę odnaleziono w poniedziałek 14 września w rejonie Rusinowa niedaleko Jarosławca. Dron znajdował się w Morzu Bałtyckim i został zauważony przez żołnierzy Marynarki Wojennej podczas standardowego rejsu motorówką. Po wyciągnięciu obiektu na brzeg teren został zabezpieczony, a do działań skierowano odpowiednie służby.
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych już na początkowym etapie informowało, że konstrukcja przypomina rosyjską Gerberę. Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz przekazywał natomiast, że gromadzone informacje wskazują na jedną z nowszych wersji tej rodziny bezzałogowców.
Wojsko informowało jednocześnie, że polskie systemy nie zarejestrowały naruszenia przestrzeni powietrznej przez tę konkretną maszynę. Jedną z analizowanych od początku możliwości było więc to, że dron znalazł się w morzu, a następnie został zniesiony przez wodę w kierunku polskiego wybrzeża. Na obecnym etapie nie przesądza to jednak, gdzie rozpoczął lot ani w jakich okolicznościach znalazł się w Bałtyku.
Radio ZET podało we wtorek, powołując się na swoich informatorów, że wśród badanych przez śledczych scenariuszy jest możliwość wcześniejszego startu maszyny z jednostki znajdującej się na morzu. Analizowany ma być w związku z tym ruch statków na Bałtyku. To jednak hipoteza, a nie ustalenie prokuratury. Według tego samego źródła uwagę ekspertów zwracają także uszkodzenia drona, które mogą być analizowane pod kątem ewentualnego kontaktu z innym obiektem.
Gerbera używana przez Rosję nie tylko jako wabik
Znaczenie informacji o znalezieniu głowicy bojowej jest większe dlatego, że Gerbery przez długi czas kojarzono przede wszystkim z relatywnie tanimi bezzałogowcami używanymi do rozpoznania oraz jako wabiki przeciążające ukraińską obronę przeciwlotniczą. Ich zadaniem było m.in. zwiększanie liczby celów widzianych przez systemy obronne i wymuszanie zużywania środków przeznaczonych do zwalczania znacznie droższych maszyn uderzeniowych.
Taką podstawową funkcję Gerbery opisuje również amerykańska baza ODIN, według której konstrukcja została opracowana przede wszystkim jako tani środek służący do nasycania obrony przeciwlotniczej. Baza wskazuje jednocześnie, że bezzałogowiec może przenosić dodatkowy ładunek.
Rosjanie zaczęli jednak rozszerzać możliwości tych konstrukcji. Institute for the Study of War informował już w sierpniu 2025 r., że rosyjscy producenci modyfikują Gerbery w taki sposób, aby mogły przenosić głowice bojowe. Analitycy powoływali się wówczas na informacje ukraińskiej Państwowej Służby Granicznej, według której Rosja coraz częściej używała uzbrojonych wariantów maszyn wcześniej wykorzystywanych przede wszystkim jako wabiki i urządzenia rozpoznawcze.
W 2026 r. Gerbery nadal są regularnie wykorzystywane w rosyjskich atakach na Ukrainę. W raportach dotyczących kolejnych fal nalotów ukraińskie siły powietrzne wymieniają je obok dronów Shahed, Italmas oraz innych bezzałogowców uderzeniowych i pozorowanych. Oznacza to, że sama identyfikacja maszyny jako Gerbery nie pozwala obecnie zakładać, że jest ona nieuzbrojona.
Śledztwo w sprawie rosyjskiego drona z Rusinowa
Postępowanie dotyczące zdarzenia prowadzi pion wojskowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu. Według RMF FM śledztwo dotyczy sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób. Kluczowe znaczenie będą miały teraz ekspertyzy zabezpieczonego statku powietrznego oraz jego wyposażenia.
Badania mogą dostarczyć informacji dotyczących między innymi zastosowanego napędu, elektroniki, systemu sterowania i nawigacji, wyposażenia obserwacyjnego oraz samej konfiguracji maszyny. Szczególnie istotna pozostaje kwestia trasy drona i ustalenia, w jaki sposób uzbrojony rosyjski bezzałogowiec znalazł się w Morzu Bałtyckim w pobliżu polskiego wybrzeża.
Na razie śledczy potwierdzili dwa najistotniejsze fakty: według wstępnej identyfikacji zabezpieczona maszyna jest rosyjską Gerberą 2, a wewnątrz znajdowała się głowica bojowa odłamkowo-burząca wyposażona w zapalnik. Ładunek został bezpiecznie oddzielony od konstrukcji i zneutralizowany, natomiast sam dron trafił do dalszych badań.
Źródła:
- PAP – informacje Prokuratury Okręgowej w Poznaniu oraz Żandarmerii Wojskowej, 16 września 2026 r.
- Prokuratura Okręgowa w Poznaniu – informacje przekazane przez płk. Bartosza Okoniewskiego
- Żandarmeria Wojskowa – informacje przekazane przez ppłk. Dariusza Rozkosza
- Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych
- RMF FM / RMF24 – materiały z 14 i 16 września 2026 r.
- TVN24 – relacja z działań służb w Rusinowie, 15 września 2026 r.
- Radio ZET – informacje o analizowanych przez śledczych hipotezach, 15 września 2026 r.
- Institute for the Study of War – analizy dotyczące modyfikowania i uzbrajania rosyjskich dronów Gerbera
- ODIN – OE Data Integration Network, charakterystyka rosyjskiego bezzałogowca Gerbera
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu