Ceny benzyny na niemieckich stacjach benzynowych biją niechlubne rekordy, zbliżając się do poziomu niespotykanego od lat. W odpowiedzi na rosnącą frustrację społeczną kanclerz Friedrich Merz zapowiedział pilne wprowadzenie rządowych ulg dla kierowców, przyznając, że granica obciążeń finansowych obywateli została przekroczona. Podczas gdy rząd szykuje szczegółowy pakiet wsparcia, wicekanclerz Lars Klingbeil domaga się obłożenia firm energetycznych podatkiem od nadzwyczajnych zysków.
W związku z wysokimi cenami paliw rząd planuje wprowadzić ulgi dla kupujących paliwo - ogłosił we wtorek kanclerz Niemiec Friedrich Merz. Konkretne rozwiązania mają zostać przedstawione w najbliższym czasie.
Uważam, że musimy podjąć działania – powiedział Merz podczas Dnia Przedsiębiorców zrzeszenia handlowego BGA, zorganizowanego w Berlinie.
Decyzje rządowe tuż za rogiem. Merz przyznaje: Granica została osiągnięta
Dokładne instrumenty nie zostały jeszcze ustalone na poziomie rządowym. Kanclerz zapewnił jednak, że zostaną ogłoszone niedługo.
Merz przyznał, że dla wielu kierowców osiągnięta została granica obciążeń.
Socjaldemokraci proponują podatek od nadzwyczajnych zysków
Działania rządu federalnego równolegle zapowiedział także reprezentujący socjaldemokratów wicekanclerz Lars Klingbeil. Opowiedział się przy tym za podatkiem od nadzwyczajnych zysków firm energetycznych.
Rekordowe stawki na stacjach paliw
Agencja dpa podała we wtorek, że średnia cena litra benzyny Super E10 wzrosła w Niemczech do 2,286 euro.(PAP)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu