Autopromocja

Asystent nauczyciela zarobi maksymalnie 5 tys. zł miesięcznie

Nauczyciel
Posłowie opozycji przestrzegali też, że może dochodzić do tego, że osoba wspomagająca będzie mieć wyższe kwalifikacje od nauczyciela prowadzącego zajęcia.ShutterStock
20 marca 2014

Samorządy będą mogły się zgodzić na zatrudnienie asystenta nauczyciela.W projekcie ustalono, że jego maksymalne wynagrodzenie nie może być wyższe od tego, które jest przewidziane dla nauczyciela z najwyższym stopniem awansu (dyplomowanego). Obecnie średnio zarabiają oni 5 tys. zł.

Takie zmiany przewiduje projekt nowelizacji ustawy o systemie oświaty, którego II czytanie odbyło się wczoraj w Sejmie. Ponieważ SLD i Solidarna Polska (SP) zgłosiły poprawki, trafił ponownie do prac połączonych komisji samorządu terytorialnego i administracji oraz edukacji, nauki i młodzieży.

– Ten projekt stwarza wyłom do zatrudniania asystentów nauczycieli na podstawie kodeksu pracy, a nie Karty nauczyciela. Zgłaszamy więc poprawkę, aby nowa grupa pracowników nie mogła wykonywać zadań przewidzianych w art. 42 Karty nauczyciela, czyli zastępować m.in. bibliotekarzy, logopedów czy psychologów – mówił Artur Ostrowski, poseł SLD.

Poprawka SP idzie jeszcze dalej, bo eliminuje przepisy umożliwiające zatrudnianie w szkołach asystentów nauczycieli.

– Nie sprecyzowano wobec nich ogólnego zakresu obowiązków. Wprowadzanie tego przepisu prowadzi do powolnej likwidacji karty – podkreślała Marzena Wróbel z SP.

Tłumaczyła, że w obrębie tej samej grupy pracowników byłyby możliwe dwa rodzaje zatrudnienia, co jest niezgodne z konstytucją. Przestrzegała też, że do szkół zostaną wprowadzone umowy śmieciowe.

– Osoba wspomagająca najprawdopodobniej będzie otrzymywać najniższe wynagrodzenie, a tylko nieliczni znajomi wójta będą mogli uzyskiwać pensję nauczyciela dyplomowanego – argumentowała Marzena Wróbel.

W projekcie ustalono, że maksymalne wynagrodzenie asystenta nie może być wyższe od tego, które jest przewidziane dla nauczyciela z najwyższym stopniem awansu (dyplomowanego). Obecnie średnio zarabiają oni 5 tys. zł.

Posłowie opozycji przestrzegali też, że może dochodzić do tego, że osoba wspomagająca będzie mieć wyższe kwalifikacje od nauczyciela prowadzącego zajęcia. Bogdan Rzońca z PiS mówił, że będzie to prowadzić do konfliktów. Jego zdaniem może się też zdarzyć, iż rodzice zażądają od dyrektora szkoły, aby zajęcia prowadził asystent, a nie nauczyciel.

Opozycja pytała też, czy samorządy otrzymają dodatkowe środki na asystentów.

– Rząd popiera zwiększenie standardów opieki dla sześciolatków, w tym możliwość zatrudniania asystentów – mówiła Joanna Berdzik, wiceminister edukacji narodowej.

Zaznaczyła, że samorządy otrzymają więcej pieniędzy w związku z obniżeniem obowiązku szkolnego, będą mogły też pozyskać pieniądze z UE.

– Współpracujemy z ministrem pracy, wspólnie chcemy uruchomić możliwość zatrudnienia asystentów w ramach prac interwencyjnych oraz stworzenia dla nich programów specjalnych – przekonywała Joanna Berdzik.

Głosowanie na przyjęciem uchwały ma się odbyć jutro.

Etap legislacyjny

II czytanie w Sejmie

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.