Strajk nauczycieli: Podwyżka za dodatkową pracę? Rząd twardo idzie na zwarcie

Prezes ZNP Sławomir Broniarz
Prezes ZNP Sławomir BroniarzPAP / Jakub Kamiński
11 kwietnia 2019

„Abolicja” dla maturzystów oraz podwyżka, ale tylko za dodatkową pracę – w ten sposób premier chce przełamać protest w szkołach.

Jeden zero dla rządu – pierwsze „sprawdzam” rozgrywki, które prowadzi rząd ze związkami zawodowymi nauczycieli, to wczorajszy egzamin gimnazjalistów. Znaleziono niemal 3 tys. osób, które zastąpiły strajkujących nauczycieli – w tym emerytów i bezrobotnych. Wszyscy musieli mieć wykształcenie pedagogiczne. W akcję włączyli się też samorządowcy. W kuratoriach czekali ludzie i samochody, żeby w razie czego szybko dojechać do szkoły, w której nie ma dostatecznej liczby osób do przeprowadzenia egzaminu. W efekcie gimnazjaliści nie mogli zdawać tylko w trzech placówkach. W większości szkół udało się zorganizować sprawdziany. Stan gotowości ma być utrzymany w kolejnych dniach. Dziś testy gimnazjalne z przedmiotów matematyczno-przyrodniczych, a jutro – językowe. – W całym kraju mamy 7 tys. osób z uprawnieniami pedagogicznymi, które są gotowe w każdej chwili do wsparcia szkół w egzaminach – mówi nasz rozmówca z rządu.

Pozostało 85% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.