W grupie przedszkolaków – trzylatków – jest dziecko, które ma problemy emocjonalne. Rodzice są zaniepokojeni, bo bije inne maluchy i wszystko niszczy. Są obawy, że jest niezrównoważone psychicznie. Jestem nauczycielką w tej grupie i prosiłam matkę chłopca, aby udała się z nim do poradni psychologiczno-pedagogicznej. Ona jednak stanowczo odmawia i tłumaczy się brakiem czasu. Jakie dalsze kroki powinnam podjąć – pyta pani Justyna.
Zgodnie ze stanowiskiem resortu edukacji dziecko sprawiające problemy wychowawcze w przedszkolu powinno zostać objęte pomocą psychologiczno-pedagogiczną w placówce, niezależnie od tego, czy ma opinię poradni psychologiczno-pedagogicznej, czy też nie. Do zadań nauczyciela należy bowiem rozpoznawanie indywidualnych potrzeb rozwojowych i edukacyjnych oraz możliwości psychofizycznych dziecka – zarówno obszarów, w których ma trudności, jak i jego mocnych stron. Na taką pomoc mogą liczyć również rodzice i nauczyciele – dzięki niej lepiej będą sobie radzić z problemami dziecka. Korzystanie z pomocy psychologiczno-pedagogicznej w przedszkolu jest dobrowolne i nieodpłatne. Placówka może też zwrócić się do poradni psychologiczno-pedagogicznej, do której zadań należy m.in. udzielanie – we współpracy z placówkami doskonalenia nauczycieli i bibliotekami pedagogicznymi – wsparcia merytorycznego nauczycielom, wychowawcom grup wychowawczych i specjalistom pracującym z dziećmi. Zamiast więc wysyłać matkę z dzieckiem do psychologa, dyrektor przedszkola powinien zwrócić się do poradni o przysłanie specjalisty, który pomoże zdiagnozować problemy u malucha.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.