Studentów ubywa. Problemy mają z tego powodu zarówno uczelnie publiczne, jak i prywatne.
Na te pierwsze łożą podatnicy, na drugie – zainteresowani pobieraniem nauk (pomińmy dyskusję o potrzebie dotowania tych placówek przez państwo). Jeśli ktoś sobie życzy, może płacić nie tylko renomowanej Alma Mater, która przewyższa publiczne uniwersytety i w przypadku której rozmowa np. o bonach edukacyjnych ma może jakiś sens, ale też wyższej szkole gotowania na gazie z Koziej Wólki, fabryce dyplomów – nic nam do tego.
Pozostało 61% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Pozostało 61% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.