Resortowe korepetycje dzielą szefów szkół, ministerstwo i samorządy

edukacja, nauka, szkoła
<p>Zajęcia wspomagające powinny być płatne dla nauczycieli, bo są to lekcje niewliczane do obowiązkowego pensum.</p>Shutterstock
1 września 2021

187 mln zł – tyle resort edukacji chce przeznaczyć na zajęcia wyrównawcze dla uczniów. Ministerstwo przekonuje, że zainteresowanie uzyskaniem dodatkowych pieniędzy jest duże. Dyrektorzy szkół twierdzą zaś, że program będzie nieskuteczny – brakuje nauczycieli, sal lekcyjnych, a sami rodzice niechętnie deklarują udział dzieci w takich zajęciach. 

Od jutra formalnie w szkołach podstawowych dla klas IV–VIIII i ponadpodstawowych (poza pewnymi wyjątkami, np. szkół dla dorosłych) mają rozpocząć się zajęcia wyrównawcze. Mają one pomóc chętnym uczniom nadrobić zaległości, jakie powstały w czasie nauki zdalnej. Jak przekonuje Dariusz Piontkowski, wiceminister edukacji i nauki, przytłaczająca większość szkół, bo ponad 20 tys., zgłosiła się do programu, a zaledwie kilkadziesiąt nie było nim zainteresowanych. Z badania związkowców wynika jednak coś innego. Pewne jest więc jedno – chaos i zamieszanie wokół korków opłacanych z publicznych pieniędzy.

Pozostało 90% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png