Wittenberg: Warto brać lekcje z historii

3 września 2015

Reforma gimnazjów była oparta na przedwojennych sentymentach dobrej szkoły ogólnej, przekonaniu, że w polskiej szkole należy coś zmienić. Miała też przynieść wyrównanie szans między miastem a wsią. Wymagała potężnego wysiłku: stworzenia zupełnie nowych placówek, szkolenia nauczycieli, programów. Towarzyszył jej bardzo duży pośpiech – jeszcze w marcu 1999 r. nie było wiadomo, gdzie będą wszystkie gimnazja.

W tym samym czasie wprowadzane były trzy inne wielkie reformy. Przy jednoczesnych gigantycznych zmianach w systemie emerytalnym, samorządach i służbie zdrowia mało kto skupiał się na oświacie. Wydawało się, że jest jednym z najmniejszych problemów. Protestujący pod Sejmem nauczyciele byli marginesem.

Pozostało 74% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png