Klany rodzinne działające na uczelniach wykorzystują młodych pracowników naukowych. To sposób na poprawę własnych osiągnięć.
Skrót artykułu
Doktoranci coraz częściej donoszą na swoich promotorów.
– Rośnie liczba zgłaszanych przypadków, gdy syn albo córka promotora, którzy nie brali udziału w pracach badawczych, są dopisywani do publikacji, która jest autorstwa innego pracownika. Młodzi naukowcy już tak nie boją się o tym informować – mówi Kinga Kurowska z Rady Młodych Naukowców.
Pozostało 99% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.