MEN chce w ramach zmian w systemie oświaty wyregulować na nowo pracę uczniów i nauczycieli, ale wydaje sprzeczne ze sobą dokumenty.
Reforma oświaty ruszyła z kopyta – do końca marca samorządy mają czas, by ustalić, gdzie dzieci będą zdobywać wiedzę po tym, jak z gmin znikną gimnazja. Dziś minister edukacji podpisze natomiast rozporządzenie w sprawie podstaw programowych, które określa, czego w placówkach ma uczyć się młodzież. W kolejce czeka jeszcze jedno – dotyczące ramowych planów nauczania. Ono ustala plany lekcji – mówi o tym, ile godzin danego przedmiotu trzeba będzie przeprowadzić i w której klasie. Pedagodzy alarmują, że dwa ostatnie dokumenty stoją ze sobą w sprzeczności, zagrażając reformie.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.