Fikcyjne sprawdzanie plagiatów prac dyplomowych. Za miliony

studia student uniwersytet książka
Do sprawdzania każdej pracy dyplomowej w programie antyplagiatowym zobowiązuje uczelnie ustawa.ShutterStock
10 grudnia 2015

Resort nauki w obawie, że tysiące prac dyplomowych wyciekną z ogólnopolskiej bazy, zamierza ograniczyć do niej dostęp. Środowisko akademickie protestuje.

2399240-prawie-kazda-praca-trafi-do-ogolnopolskiej.jpg
Prawie każda praca trafi do ogólnopolskiej bazy

Aż 2 mln pochłonie budowa Ogólnopolskiego Repozytorium Pisemnych Pracy Dyplomowych (ORPPD), do którego trafi każdy obroniony licencjat czy magisterka, a jej roczne utrzymanie ponad milion – tak wynika z szacunków Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego (MNiSW). Ponadto każda szkoła wyższa przeznaczyła tysiące złotych m.in. na zakup programów antyplagiatowych. Cel tych olbrzymich nakładów? Skuteczna walka z pisaniem prac dyplomowych metodą kopiuj-wklej. Niestety, mogą być to środki wyrzucone w błoto – uniwersytety już alarmują, że sprawdzanie licencjatów czy magisterek z teksami znajdującymi się w ORPPD może się okazać bezużyteczne.

Pozostało 98% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.