Ograniczenie wglądu do prac dyplomowych ma na celu zabezpieczenie ich przed niekontrolowanym wypływem na zewnątrz - mówi w wywiadzie dla DGP dr Andrzej Kurkiewicz, zastępca dyrektora departamentu innowacji i rozwoju w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego.
Prace nad systemem sprawdzania prac nie zostały jeszcze zakończone. W ubiegłym tygodniu odbyło się kolejne spotkanie między przedstawicielami Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Ośrodka Przetwarzania Informacji, któremu powierzono administrowanie ogólnopolskim repozytorium prac dyplomowych, oraz właścicielami oprogramowania. Konsultacje mają na celu wypracowanie rozwiązania technologicznego, które umożliwi zgodność działania systemu z przepisami ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym oraz ustawy o ochronie danych osobowych, a jednocześnie przyjaznego dla promotorów.
Wynika z zabezpieczenia przed niekontrolowanym wypływem ich na zewnątrz. Zgodnie z ustawą – Prawo o szkolnictwie wyższym dostęp do Ogólnopolskiego Repozytorium Pisemnych Prac Dyplomowych (ORPPD) przysługuje tylko promotorom oraz Polskiej Komisji Akredytacyjnej. Ponadto ustawa o ochronie danych osobowych zabrania pośredniego dostępu do danych, a prace dyplomowe są takimi danymi. Trudny do kontroli jest również przepływ prac wymagający korzystania z serwerów zlokalizowanych w różnych miejscach, w tym również w różnych krajach.
Wgląd promotorów do bazy ORPPD i przeglądanie prac nie jest równoznaczne z możliwością ich pobierania. Realizacja zapisów ustawy jest monitorowana w resorcie nauki.
Na uczelniach trwa proces przygotowania prac do przesłania do ORPPD. Do tej pory szkoły wyższe wprowadziły 351 346 prac. Czas na przekazanie wszystkich mają do 31 grudnia 2016 r. Niezrealizowanie tego obowiązku jest naruszeniem ustawy, która nakłada na nie taki wymóg.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu