To, na jakich zasadach biznes gości w szkołach, zależy od dyrektorów. Nie ma przepisu, który zakazywałby takiej działalności.
Zdaniem trzech czwartych ankietowanych dyrektorów brakuje przepisów, które w klarowny sposób regulowałyby wchodzenie komercyjnych ofert do szkół - wynika z sondy przeprowadzonej dla DGP na Ogólnopolskim Forum Oświatowym Nauczycieli i Dyrektorów. Jednocześnie ponad połowa przyznaje, że dostaje propozycje zorganizowania np. lekcji o cyberbezpieczeństwie czy dojrzewaniu, podczas których rozdawane są produkty danej marki. Podobnie często ankietowani mówią, że uczniów ich szkoły od lat ubezpiecza jedna agencja. W dyskusji, czy i jak kontrolować obecność organizacji pozarządowych, umyka fakt, że nie tylko one wchodzą do klas. Wchodzi również biznes.
mówi Justyna Sadlak z biura prasowego MEiN. -
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.