Kobieta była zatrudniona w miejskim przedszkolu jako nauczyciel od września 1983 r. Od września 1997 r. do końca sierpnia 2012 r. była jego dyrektorem. Po tym okresie skorzystała z urlopu dla poratowania zdrowia. Następnie, z przerwami, przebywała na zwolnieniach lekarskich, a pod koniec stycznia 2016 r. złożyła wniosek o udzielenie kolejnego urlopu dla poratowania zdrowia. Aktualna dyrekcja nie wyraziła na to zgody i rozwiązała z nią umowę o pracę, uzasadniając to tym, że okres absencji kobiety z powodu czasowej niezdolności do pracy przekroczył 182 dni i został przedłużony o urlop dla poratowania zdrowia i świadczenie rehabilitacyjne (o czym mówi art. 23 ust. 1 pkt 2 Karty Nauczyciela).
Była dyrektorka odwołała się do sądu I instancji, ale ten przyznał rację dyrekcji i oddalił jej żądanie o odszkodowanie.
Podobne uczynił sąd II instancji, który równocześnie uznał, że nie doszło do naruszenia art. 8 kodeksu pracy (czyli nadużywanie prawa i naruszenie zasad współżycia społecznego), gdyż należy uwzględnić to, że kobieta nie wykonuje pracy od blisko 4 lat, korzystając na przemian z urlopu dla poratowania zdrowia, zwolnień lekarskich, świadczenia rehabilitacyjnego, udzielonych przez pracodawcę urlopów wypoczynkowych i ponownie zwolnień lekarskich. Maksymalny okres nieobecności w pracy wskazany w przepisie art. 23 ust. 1 pkt 2 Karty Nauczyciela został w przypadku zwolnionej przekroczony już ponad trzykrotnie.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.