Polska rozszerza ochronę lasów. Tempo zalesiania wyhamowało

las, droga w lesie
Polska chce lepiej chronić lasyShutterstock
dzisiaj, 09:00
aktualizacja dzisiaj, 09:57

W Polsce powierzchnia lasów i terenów zielonych stale wzrasta. Założenia polityki środowiskowej i proces wdrażania koncepcji lasów społecznych wokół największych aglomeracji wpisują się w potrzebę poprawy życia mieszkańców. – Niestety w ostatnich latach tempo przybywania lasów w naszym kraju bardzo przyhamowało, ponieważ z jednej strony nie mamy już zbyt wielu gruntów, które moglibyśmy pod lasy przeznaczyć, a z drugiej intensywnie rozbudowujemy naszą infrastrukturę komunikacyjną, miejską i energetyczną kosztem terenów leśnych – mówi prof. dr hab. Bogdan Jaroszewicz z Białowieskiej Stacji Geobotanicznej Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego.

Rząd jest w trakcie prac nad nową strategią dotyczącą lasów. W planach jest połączenie wszystkich działań, jakie miały miejsce na przestrzeni ostatnich dwóch lat, a których celem jest ochrona najcenniejszych terenów leśnych. Mowa o działaniach Ministerstwa Klimatu i Środowiska, podejmowanych wcześniej w ramach Zintegrowanej Koncepcji Leśnej, m.in. o lasach społecznych (docelowo mają objąć niemal 160 tys. ha, konsultacje społeczne w tej kwestii zakończą się w maju 2027 r.) czy starolasach (miałyby objąć 186 tys. ha, co stanowi 2 proc. krajowej powierzchni lasów). Koncepcja zmian ma zostać opracowana do sierpnia br. z możliwością przedłużenia prac maksymalnie o jeden miesiąc.

Od zakończenia II wojny światowej powierzchnia lasów w Polsce systematycznie się powiększa. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego w 2025 r. powierzchnia lasów w Polsce wzrosła o 1,8 tys. ha i wyniosła niemal 9,3 mln ha. Zdaniem GUS sukcesywne zwiększanie powierzchni lasów to efekt procesu zalesiania gruntów nieleśnych użytkowanych rolniczo bądź będących nieużytkami. – Przyrost powierzchni pokrytej lasami jest bardzo dobrą wiadomością i to z wielu punktów widzenia – mówi naukowiec, prof. dr hab. Bogdan Jaroszewicz z Białowieskiej Stacji Geobotanicznej Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego. – Niestety w ostatnich latach tempo tego procesu w naszym kraju bardzo przyhamowało, ponieważ z jednej strony nie mamy już zbyt wielu gruntów, które moglibyśmy pod lasy przeznaczyć, a z drugiej nadal bardzo intensywnie rozbudowujemy naszą infrastrukturę komunikacyjną, miejską, energetyczną itp. Naukowiec zwraca uwagę, że większość dróg budowana jest na terenach leśnych, także nowe inwestycje związane z energetyką prowadzone są na terenach leśnych. Powoduje to, że bilans netto powierzchni leśnej jest dodatni, ale niestety bardzo niewielki w porównaniu z poprzednimi dekadami. – Ale co warto podkreślić, lasów nieprzerwanie przybywa, a im więcej lasów, tym lepiej – podsumowuje prof. Jaroszewicz.

Lasy a klimat: CO2 i mikroklimat

Jak tłumaczy prof. Bogdan Jaroszewicz, relacja lasu i klimatu jest skomplikowana. Pierwsza ścieżka zależności między lasem i klimatem polega na pochłanianiu dwutlenku węgla i magazynowaniu węgla. Drzewa pochłaniają dwutlenek węgla i magazynują go w drewnie co najmniej na kilka dekad, dzięki czemu ocieplenie klimatu następuje wolniej. Jak długo węgiel pozostaje związany w drewnie, zależy od sposobu gospodarowania lasami oraz od sposobu wykorzystania pozyskanego drewna. – Współcześnie jesteśmy w okresie transformacji gospodarki z opartej na paliwach kopalnych na gospodarkę zeroemisyjną, ale jednocześnie obserwujemy bardzo gwałtowne przyspieszenie zmiany klimatu. Potrzebujemy więc czasu, aby tę transformację przeprowadzić. Druga ścieżka polega na łagodzeniu lokalnego klimatu – las obniża temperatury, obniża prędkość wiatru, zmienia też ilość i rozkład przestrzenny opadów. Im więcej lasów w regionie, tym bardziej stabilny klimat. Natomiast trzecia ścieżka polega na modyfikacji indywidualnego/subiektywnego odczuwania temperatur. Las istotnie zmniejsza stres termiczny osób w nim przebywających. Generalnie im wyższa jest temperatura (obiektywnie mierzona), tym wyższa jest różnica między odczuwaną temperaturą w lesie i poza lasem – mówi naukowiec.

Zieleń miejska: Wrocław 300 m

Nie tylko lasy, lecz także polskie miasta zazieleniają się. Do liderów należy Wrocław, który inwestuje duże fundusze w rozwój zieleni miejskiej. – Dziś prawie 84 proc. mieszkańców Wrocławia ma dostęp do terenów zielonych w odległości 300 m od domu. W obszarze śródmiejskim ten wskaźnik wynosi ponad 95 proc. W 2020 r. te liczby wynosiły odpowiednio: 80 proc. i 93 proc. – mówi Michał Guz z Urzędu Miejskiego Wrocławia, dodając, że niewątpliwym sukcesem ostatnich kilku miesięcy jest pozyskanie kolejnych terenów pod urządzenie przyszłej miejskiej zieleni.

Drzewa w miastach. Mniej upałów

Zazielenianie miast jest kluczowe dla zrównoważonego rozwoju, ale ma raczej niewielki wpływ na sam proces ocieplenia klimatu, za to bardzo skutecznie łagodzi jego skutki. – W ostatnich latach ukazało się bardzo dużo artykułów naukowych wykazujących, że różnica temperatury ścian budynków czy nawierzchni ciągów komunikacyjnych na zadrzewionych ulicach jest o ponad kilkanaście stopni niższa niż na ulicach pozbawionych zieleni – tłumaczy prof. Jaroszewicz i dodaje: – Oczywiście im więcej dużych drzew, tym większe ocienienie i tym lepszy efekt. A na marginesie warto wspomnieć, że drzewa nie tylko łagodzą ocieplenie klimatu, ale mają też silny pozytywny wpływ na nasze zdrowie zarówno fizyczne, jak i psychiczne. Więc pod każdym względem zazielenienie miast jest procesem bardzo korzystnym.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.