Tak nieudanych wakacji jeszcze nie miałem – opowiada pan Janusz. – Hotel przy ruchliwej drodze, z widokiem na plac budowy, jedzenie niesmaczne, a z trzech wycieczek fakultatywnych, jakie miały być w cenie, odbyła się tylko jedna. Gdy zgłosiłem się do biura z pretensjami, powiedziano mi, że kupiłem wycieczkę w ofercie last minute, więc powinienem się cieszyć, że zapłaciłem obniżoną cenę. Dowiedziałem się też, że na reklamację już za późno, bo termin jest czternastodniowy. Do tego biura nigdy już nie wrócę, ale czuję się pokrzywdzony. Czy mogę żądać przynajmniej przeprosin, jeśli nie rekompensaty – pyta czytelnik.
Niezależnie od tego, czy pan Janusz kupił wycieczkę w ofercie last minute po obniżonej cenie, czy w zwykłym trybie, ma prawo do reklamacji, jeśli biuro podróży nie zapewniło mu warunków opisanych w umowie. Co do zasady, niezadowolony klient organizatora turystyki powinien zgłosić swoje zastrzeżenia niezwłocznie, ale przepisy ustawy o usługach turystycznych dają mu na to 30 dni od zakończenia imprezy. Zdarza się, że firmy skracają ten termin w umowach, ale jest to działanie bezprawne. Wiele takich zapisów trafiło już do rejestru klauzul niedozwolonych.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.