Klienci bez zdolności kredytowej dostawali zadanie: chcesz pożyczkę, to przyprowadź kogoś, kto taką zdolność ma. I to on zaciągnie dług, a pieniądze przekaże tobie.
Idealna ofiara? Człowiek stary lub osoba mające mizerne rozeznanie w świecie finansów. Metoda? Roztoczyć nimb budzącego zaufanie profesjonalizmu, wywieszając obco brzmiący szyld, nazywać siebie doradcą finansowym, pośrednikiem, podtykać pod nos fachowo wyglądające umowy optymalizacji finansowej i pośrednictwa finansowego. Cel? Sprzedać tyle kredytów, ile się da, po to by samemu skasować kosmicznie wysoką prowizję. Efekt? Tysiące osób poszkodowanych w całym kraju i miliony złotych strat.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.