Autopromocja

Walutowe hipoteki pełne nieporozumień [OPINIA]

Franki
<p>Wiele kwestii w sprawie kredytów frankowych wymaga rzetelnego wyjaśnienia, bo niepewność pogłębia tylko chaos.</p>Shutterstock
3 marca 2021

Dyskusja dotycząca kredytów frankowych nabiera intensywności. Na stole pojawiła się propozycja Komisji Nadzoru Finansowego, której podstawą mają być ugody wypracowane przez banki w formie samoregulacji. Na 25 marca zapowiedziana została uchwała Izby Cywilnej Sądu Najwyższego, która w swoim założeniu ma pomóc ujednolicić bardzo rozbieżne orzecznictwo.

W pozwach kierowanych przeciwko bankom zarzuty są dość podobne. Jak wynika z publikacji w mediach i wypowiedzi osób zaangażowanych po stronie powodów, jest to przede wszystkim łamanie postanowień dyrektywy 93/13 i art. 3851 kodeksu cywilnego, polegające na stosowaniu w umowach klauzul niedozwolonych: odwoływania się do bankowej tabeli kursów kupna i sprzedaży waluty jednostronnie, arbitralnie, ustalanej przez bank, posługiwanie się formularzem umowy, co oznacza, że pewna część warunków umowy nie jest (nie była) uzgadniana z klientem. W pozwach powtarza się stawiany bankom zarzut oszustwa. Zdaniem powodów fakt, iż kapitał kredytu wypłacany był w złotych, a rata kredytu wpłacana w złotych, a nie we frankach, ma dowodzić, iż kredyt ten był w istocie swojej kredytem złotowym, a banki udzielając tych kredytów nie dysponowały finansowaniem we frankach. Wskazuje się przy tym, że transakcja swap, która jest często wykorzystywana przez banki, nie dostarcza finansowania w walucie i służy jedynie spekulacji, ewentualnie wyprowadzaniu środków za granicę.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.