Autopromocja

Polski sektor prywatny bez długu. Przyczyną brak zaufania do banków i drogie kredyty

złotówki, pieniądze,
Ekonomiści, z którymi rozmawialiśmy, zwracają uwagę, że niecałe 75 proc. PKB długu prywatnego można traktować trochę jak polisę ubezpieczeniową. ShutterStock
16 lipca 2015

Według danych NBP z ostatniego raportu o inflacji dług sektora prywatnego wynosi u nas 74,8 proc. PKB. Nie tylko daleko nam pod tym względem do europejskiej czołówki, jak Luksemburg (356 proc. PKB), Cypr (345 proc. PKB) czy Irlandia (270 proc.), ale i do unijnej średniej (ok. 150 proc. PKB) czy poziomu uważanego przez Komisję Europejską za granicę ryzyka (133 proc. PKB). Niższy dług mają tylko Litwini, Rumuni i Czesi.

2246986-zadluzenie-sektora-prywatnego.jpg
Zadłużenie sektora prywatnego w państwach EU

Niski poziom zadłużenia prywatnego to dobra wiadomość. Tam, gdzie jest on wysoki, gospodarstwa domowe i firmy duszące się od nadmiaru zaciągniętych kredytów mają problem ze zwiększaniem wydatków na konsumpcję i inwestycje. A to oznacza brak paliwa dla gospodarczego wzrostu. Inaczej mówiąc, wysoki poziom zadłużenia prywatnego może być jedną z przyczyn gospodarczej stagnacji, z którą zmagają się od dłuższego czasu rozwinięte gospodarki.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.