Do Sądu Okręgowego w Gdańsku trafił wniosek o rozszerzenie pytań prejudycjalnych do TSUE o jeszcze jedno. Dotyczy ono tego, czy w sporach na gruncie umów kredytów sądy w Polsce mogą stosować teorię salda, czy też klasyczną teorię dwóch kondykcji.
O co chodzi? Mówiąc najprościej: w przypadku stwierdzenia nieważności umowy strony powinny rozliczyć się tym, co sobie świadczyły. Czyli jeśli klient zaciągnął kredyt na 300 tys. zł, a wpłacił dotychczas 200 tys. zł, to w przypadku teorii dwóch kondykcji oznacza to, że bank powinien zwrócić mu 200 tys. zł plus odsetki oraz poniesione koszty procesu w tym koszty zastępstwa procesowego, zaś kredytobiorca musi potem przekazać bankowi 300 tys. zł tytułem spłaty kapitału. – Mało tego, kredytobiorca wciąż ma szansę wygrać sprawę z bankiem i wówczas nie musi mu zwracać umówionych 300 tys. zł – tłumaczy Barbara Garlacz z Kancelarii Garlacz, która złożyła wniosek o dodatkowe pytanie do TSUE i będzie reprezentowała kredytobiorców przed TSUE w ramach pytań sądu gdańskiego.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)