Wszystko przez skargę wniesioną przez mBank do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka na stronniczość sędziego prowadzącego sprawę. Zdaniem ekspertów to typowa gra na zwłokę.
W postępowaniu prowadzonym przed Sądem Apelacyjnym z pozwu grupowego, mBank wniósł o zawieszenie postępowania z uwagi na wniesioną do ETPCz skargę. Zarzuca on w niej naruszenie przez Polskę przepisów art. 6 ust.1 oraz 13 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Pierwszy z nich stanowi o prawie do rzetelnego procesu, drugi zaś o prawie do skutecznego środka odwoławczego.
Bank twierdzi, że sędzia SA orzekający w sprawie był stronniczy. W jaki sposób? Zdaniem mBanku wyrażał on otwarcie swój negatywny stosunek do pozwanej instytucji i przedstawianej przez nią argumentacji.
Miał nie uwzględniać też niektórych dowodów i wywierać presję na biegłego w taki sposób, by wyraził on opinie korzystne dla powodów. Bank, w toku procesu, przedstawił nawet wniosek o wyłączenie sędziego, jednak został on oddalony. Zażalenie również nie przyniosło skutku. Dlatego też mBank szuka sprawiedliwości przed ETPCz.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.