Autopromocja

Bank donosi na Polskę za brak uczciwego procesu. Sprawa frankowiczów może się wydłużyć

Franki szwajcarskie
Wszystko przez skargę wniesioną przez mBank do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka na stronniczość sędziego prowadzącego sprawę. Zdaniem ekspertów to typowa gra na zwłokę.ShutterStock
24 stycznia 2020

Wszystko przez skargę wniesioną przez mBank do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka na stronniczość sędziego prowadzącego sprawę. Zdaniem ekspertów to typowa gra na zwłokę.

W postępowaniu prowadzonym przed Sądem Apelacyjnym z pozwu grupowego, mBank wniósł o zawieszenie postępowania z uwagi na wniesioną do ETPCz skargę. Zarzuca on w niej naruszenie przez Polskę przepisów art. 6 ust.1 oraz 13 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Pierwszy z nich stanowi o prawie do rzetelnego procesu, drugi zaś o prawie do skutecznego środka odwoławczego.
Bank twierdzi, że sędzia SA orzekający w sprawie był stronniczy. W jaki sposób? Zdaniem mBanku wyrażał on otwarcie swój negatywny stosunek do pozwanej instytucji i przedstawianej przez nią argumentacji.

Miał nie uwzględniać też niektórych dowodów i wywierać presję na biegłego w taki sposób, by wyraził on opinie korzystne dla powodów. Bank, w toku procesu, przedstawił nawet wniosek o wyłączenie sędziego, jednak został on oddalony. Zażalenie również nie przyniosło skutku. Dlatego też mBank szuka sprawiedliwości przed ETPCz.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.