Autopromocja

Pożyczkowy system bezpieczeństwa. Koniec z wyłudzeniami pieniędzy

złotówki, pieniądze, kasa
Niebankowe firmy pożyczkowe coraz staranniej sprawdzają swoich klientów.ShutterStock
24 czerwca 2014

Już nikt nie wyłudzi pieniędzy od kilku niebankowych instytucji finansowych jednocześnie.

Kilka firm udzielających pożyczek w internecie zamierza stworzyć własny system informacji o klientach. Jak powiedział nam Jarosław Ryba, prezes Związku Firm Pożyczkowych, podpisano już listy intencyjne, a obecnie trwają prace związane z doprecyzowaniem zapisów w umowie.

– Jej podpisanie przez wszystkich uczestników powinno nastąpić jeszcze w wakacje. Natomiast prace związane z przyłączeniem poszczególnych pożyczkodawców do infrastruktury systemowej powinny potrwać nie dłużej niż kilka tygodni – zakłada prezes ZFP. Prawdopodobnie więc nowe rozwiązanie zacznie funkcjonować jeszcze w III kw. Będą z niego korzystać wszyscy członkowie ZFP, a więc m.in. Vivus, viaSMS czy Kredito24. Ale nie tylko. – My również jesteśmy nim zainteresowani – deklaruje Marcin Borowiecki, dyrektor zarządzający Wonga.

System tworzony przez firmy pożyczkowe to nic innego jak baza danych, do której trafiać będą informacje o klientach oraz o zobowiązaniach, jakie zaciągają oni w instytucjach niebankowych. Baza ma działać online przez całą dobę. Firmy liczą, że pozwoli to na ograniczenie wyłudzeń przez oszustów, którzy składając wnioski o pożyczki, posługują się rachunkiem bankowym założonym na słupa. Skala tego procederu jest dość znaczna – w skali całego kraju może to być nawet kilkadziesiąt tysięcy przypadków. Oszuści, wchodząc w posiadanie danych przypadkowych osób, zakładają na ich nazwiska rachunki bankowe, a następnie zaciągają niewielkie pożyczki w firmach internetowych. Dostępne dziś bazy danych nie są w stanie zapobiec takiemu procederowi.

Powstanie nowej bazy wyeliminuje także sytuację, w której ten sam klient składa wnioski o pożyczki w wielu firmach jednocześnie. Dla takiej osoby oznacza to groźbę nadmiernego zadłużenia, a z punktu widzenia pożyczkodawców – duże ryzyko, że dłużnik nie będzie w stanie terminowo albo wcale regulować zobowiązania.

Zdaniem Jarosława Ryby funkcjonowanie bazy pomoże ograniczyć koszty badania zdolności kredytowej.

– Jeżeli któryś z uczestników nowego systemu przeprowadzi ocenę zdolności kredytowej klienta i na tej podstawie odmówi udzielenia pożyczki, informacja o tym znajdzie się w systemie. Gdy ten sam klient złoży wniosek o pożyczkę w innej firmie, nie będzie ona musiała ponownie przeprowadzać oceny zdolności. Klient dostanie odmowę na podstawie oceny wykonanej przez innego pożyczkodawcę – tłumaczy Ryba.

Niebankowe firmy pożyczkowe coraz staranniej sprawdzają swoich klientów. Kilka dni temu pisaliśmy w DGP, że większość dużych graczy na tym rynku już zawarła lub w najbliższym czasie zamierza zawrzeć umowy na wymianę danych z Biurem Informacji Kredytowej. To instytucja, która zbiera informacje o zobowiązaniach wszystkich Polaków wobec sektora bankowego. Współpraca sektora niebankowego z BIK ma się odbywać na zasadzie wzajemności, co oznacza, że nie tylko firmy pożyczkowe dostaną informacje o klientach banków, ale i na odwrót – klient starający się o kredyt zostanie sprawdzony, czy nie ma długów w firmach prywatnych.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.