Wilkowicz: System ochrony stabilności w bankach [OPINIA]

Łukasz Wilkowicz
<p>Łukasz Wilkowicz</p>Dziennik Gazeta Prawna / Wojtek Gorski
13 czerwca 2022

Jeden z czterech elementów programu pomocy dla osób spłacających hipoteki, jaki kilka tygodni temu ogłaszał premier Mateusz Morawiecki, został już zrealizowany.

Trzy pozostałe to wakacje kredytowe, drobne modyfikacje w Funduszu Wsparcia Kredytobiorców (w obu przypadkach ustawa jest już uchwalona, teraz zajmie się nią Senat) oraz zamiana WIBOR na inny wskaźnik (zasady ustalono w tej samej ustawie, ale potrzeba jeszcze wielu ustaleń o charakterze technicznym). Ten, który już mamy, to „system ochrony”, czyli specjalna spółka i fundusz, które mają wspierać banki w kiepskiej kondycji.

W ubiegłym tygodniu osiem banków poinformowało o zamiarze założenia spółki i planach zasilenia jej kwotą niemal 3,2 mld zł. Jak to możliwe, że ten element planu pomocy udało się zrealizować najszybciej? Wyjaśnienie jest proste: ustawę, która przewidywała uruchomienie nowego podmiotu, uchwalono już jakiś czas temu. Teraz trzeba pomysł „tylko” zrealizować. Zachętą dla banków jest możliwość zmniejszenia składki na Bankowy Fundusz Gwarancyjny. We wtorek banki ogłosiły zamiar utworzenia systemu ochrony, a już w piątek Komisja Nadzoru Finansowego „jednogłośnie zatwierdziła projekt umowy oraz uznała system ochrony banków komercyjnych”.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.