Frankowicz to jeden z głównych bohaterów tegorocznej kampanii wyborczej. I trzeba sobie jasno powiedzieć – w tej farsie odgrywa rolę czarnego charakteru. A wszystko przez ustawę, która miała pozwolić na restrukturyzację kredytów na korzystnych warunkach. Zgodnie z nią zobowiązania miałyby być przewalutowywane na złotówki po kursie, po jakim zostały zaciągnięte.
A koszty tej transakcji miałyby ponieść strony umowy, czyli bank i kredytobiorca. Od momentu zgłoszenia tego projektu frankowicz stał się wrogiem publicznym numer jeden. Znielubili go wszyscy, a zwłaszcza banki oraz ci, którzy mają kredyty w złotówkach. Czyż to nie zastanawiające, jeżeli weźmiemy pod uwagę, że to właśnie frankowicze najsumienniej spłacają swoje zobowiązania, a na przewalutowanie nie poszłaby ani jedna złotówka z publicznych pieniędzy?
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.