Ubezpieczyciele prostym językiem wabią klientów. Rysunki zamiast długich umów z niezrozumiałymi paragrafami, chmurki z objaśnieniami przy bardziej skomplikowanych produktach czy wprowadzenie wirtualnego doradcy na stronie internetowej – do ubezpieczycieli dociera, że mogą sprzedawać produkty tylko wtedy, gdy opiszą je prostym językiem.
Problem w tym, że klient, który dostanie mało informacji, nie dowie się o zagrożeniach, które na niego czyhają. A umowy raczej nie przeczyta. Badanie TNS dla Komisji Nadzoru Finansowego, przeprowadzone w grudniu zeszłego roku, pokazało, że 40 proc. klientów towarzystw ubezpieczeniowych nie czyta przed zakupem polisy ani umowy, ani ogólnych warunków ubezpieczenia.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.